
Jak często spotykamy podróżujących, którzy wybierają popularne w danym kraju, jedzenie z budki na ulicy, zamiast sieciowych fast foodów? A może są to osoby, które decydują się na dość niebezpieczną, kilkudziesięciogodzinną podróż wąskimi, górskim drogami w zatłoczonym autobusie, zamiast szybkiego przelotu liniami lotniczymi? Jeśli mamy do czynienia z takimi turystami, trafiliśmy na purystę kulturowego.
Dla tego segmentu nieustraszonych podróżników autentyczność i zanurzenie w różnorodności kulturowej jest o wiele ważniejsze, niż luksus, komfort czy wygoda. Chcą oderwać się od swojego codziennego życia i podążać „w butach mieszkańców”, odwiedzając nowe miejsca. Ważna jest dla nich autentyczność nowych doświadczeń i odmiennego sposób życia, który stanowi intelektualne wyzwanie i zmieni sposób, w jaki postrzegają świat.
Puryści kultury są z natury niechętni dokładnemu planowaniu – nie chcą odwiedzać z góry przyjętymi założeniami miejsc docelowych i wolą pozostać otwarci na wszelkie doświadczenia, które mogą się wydarzyć spontanicznie. Nie znaczy to jednak, że ci żądni przygód podróżnicy nie mogą być pożądanymi klientami biur podróży.
Jak więc rozpoznać i zainspirować ten segment?
- Osobisty przekaz ustny jest najbardziej cenioną wskazówką, ale prawie porównywalny wpływ mają blogi podróżnicze, fora, filmy z podróży publikowane na YouTube i Vimeo, programy kulinarne i przyrodnicze. Książki i filmy inspirują ich do podróży tropem swoich ulubionych postaci literackich i historycznych. Mogą nawet zaplanować podróż, która zbiegałaby się w czasie z konkretną imprezą, festiwalem kulturalnym lub religijnym.
- Podczas, gdy takie zachowania i preferencje związane były wcześniej zazwyczaj z młodszymi podróżnikami, docierają one teraz do znacznie szerszych grup i obejmują szersze spektrum wiekowe. Bardzo chętnie podróżują oni w pojedynkę.
- Należy unikać polecania im tłumnie odwiedzanych atrakcji turystycznych. Puryści kulturowi zadowoleni są z wyruszenia świeżo wytyczoną ścieżkę na nieznane terytorium, z unikania podczas podróży utartych miejsc, które trafiają na pocztówki.
- Takie osoby chętnie odwiedzają miejsca, które oparły się turystyce masowej. Nie należy obawiać się, polecania destynacji, do których trudniej dotrzeć, nawet, jeśli dotarcie tam zajmie trochę czasu.
- Puryści kulturowi z przyjemnością korzystają z tanich linii lotniczych i latają na peryferyjne lotniska, a nawet podróżują tak, jak miejscowi i korzystają z promów, pociągów i autobusów.
- Elastyczność jest niezbędna, dlatego poszukują warunków zakwaterowania, które pozwalają na zmiany i rezygnację z rezerwacji. Tacy podróżni chcą zapewnić sobie nieograniczone możliwości modyfikacji swojej trasy.
- Istnieje ogromna szansa dla agentów posiadających wiedzę specjalistyczną i mających możliwości dotarcia do tego segmentu. Mogą polecać tym turystom miejsca i rozwiązania, które umożliwią im jedzenie, picie, sen i mieszkanie jak „lokalsi”.
- Przedstawiciele tego segmentu będą często korzystać ze smartfonów, ale rzadziej niż inne segmenty. Skorzystają natomiast z pewnością z usług informacji turystycznej. Będą preferować lokalnych przewodników, spontaniczność podejmowania decyzji i sposoby nawiązania kontaktów z mieszkańcami.
Pomimo, że segment ten to osoby wykształcone, wymagające i pewne siebie, to są one również bardzo otwarte na kreatywne sugestie. Stanowią duży potencjał dla biur podróży, które myślą niestandardowo. Dlatego w kontakcie z nimi, niezależnie od tego, co robi biuro, należy oprzeć się pokusie sięgnięcia po broszurę z gotowymi pakietami i zamiast tego przekazać im poufną wiedzę z własnych eksploracji i doświadczeń.
Leszek i Agnieszka Nowak – 2BA doradztwo strategiczne – www.2ba.pl
foto: Leszek Nowak



