
Policja australijskiego stanu Nowa Południowa Walia obawia się, że miał miejsce śmiertelny atak rekina. Wszystko dlatego, że fale wyrzuciły na plażę ludzką nogę.
Według jednego z mieszkańców na plaży znalazł się duży kawał ludzkiej nogi w piankowym kombinezonie pływackim, z nienaruszoną stopą. Według policji nosi znamiona ataku rekina.
Zaatakowany człowiek najprawdopodobniej nie żyje, a noga znajdowała się w oceanie przez dłuższy czas. Policja nie wyklucza możliwości, że noga pokonała setki kilometrów, nim wyłoniła się na plaży.
foto: Pixabay



