
Pilot lotu z Lizbony do Manchesteru, który wiózł na pokładzie 167 pasażerów błędnie ocenił długość pasa startowego.
Zgodnie z dostępnym raportem w oparciu o prędkość z jaką się poruszał samolot w ciągu kolejnych 1,3 sekundy samolot osiągnąłby koniec pasa startowego. Raport podkreśla, że mogło to spowodować poważne szkody i doprowadzić do katastrofy
Nie jest to pierwsza pomyłka na tym lotnisku. Dwa podobne incydenty miały w kwietniu i maju 2019 roku. Dlatego też w grudniu wprowadzono szereg zmian w oznakowaniu pasa startowego.
EasyJet podkreśla, że stale dokonują przeglądu ewentualnych zmian technicznych w tym aktualizacji oprogramowania, aby zapobiec powtórzeniu się tego typu zdarzeń.
źródło: news.sky
foto: unsplash



