Rząd jedności Birmy wzywa Rohingya do wspólnej walki z wojskiem

USA: Protest przeciwko zamachowi wojskowemu w Birmie
Fot. Unsplash

Rząd Jedności Narodowej Birmy wezwał prześladowaną grupę etniczną Rohingya do przyłączenia się do walki z wojskiem, które przejęło władzę w zamachu stanu z 1 lutego.

„Zapraszamy Rohingya, aby połączył się z nami w wiosennej rewolucji przeciwko dyktaturze wojskowej” – ogłosił Rząd Jedności Narodowej Birmy (NUG), utworzony przez przeciwników wojskowej junty, która w lutym obaliła demokratycznie wybrane władze.

Rząd obowiązał się do zniesienia prawa o obywatelstwie z 1982 r., które dyskryminuje lud Rohingya, i obiecał obywatelstwo każdej osobie urodzone w Birmie lub będącej obywatelem państwa – donosi UCA News.

NUG zadeklarował ponadto, że przeprowadzi repatriację wszystkich Rohingjów, którzy przebywają w zatłoczonych obozach dla uchodźców w Bangladeszu, kiedy tylko będzie to możliwe. Ponad 740 tys. Rohingjów zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów w stanie Rakhine po rozruchach wojskowych w sierpniu 2017 roku.

Historia Rohingjów w Birmie

Zarówno wojsko, jak i były rząd cywilny unikały do tej pory używania terminu „Rohingya”, ponieważ jest on drażliwy politycznie. Nie uznając tego terminu, kolejne rządy sugerowały, że Rohingya to nielegalni imigranci z sąsiedniego Bangladeszu, mimo że wielu z nich mieszkało w Birmie od dziesięcioleci.

Kontrowersyjna ustawa z 1982 roku stanowi, że obywatelstwo Myanmaru przysługuje tylko narodowości etnicznej, której rodziny przybyły do ​​kraju przed 1823 rokiem. W efekcie Rohingjom odmówiono obywatelstwa i praw towarzyszących, mają też ograniczony dostęp do edukacji i innych usług państwowych.

Papież w Birmie

Podczas historycznej pierwszej wizyty w Birmie w listopadzie 2017 r. papież Franciszek unikał używania określenia „Rohingya”. Papież podkreślił jednak podczas swojej wizyty, że „przyszłością Birmy musi być pokój oparty na poszanowaniu godności i praw każdego członka społeczeństwa, szacunku dla każdej grupy etnicznej i jej tożsamości, poszanowania rządów prawa i szacunku dla porządku demokratycznego, który umożliwia każdej jednostce i każdej grupie słuszny wkład w dobro wspólne”.

Tom Andrews, specjalny sprawozdawca ONZ ds. sytuacji praw człowieka w Birmie, z zadowoleniem przyjął ten krok jako ważny i godny uwagi krok dla rządu jedności narodowej i dla całego kraju. „Uznanie Rohingjów za obywateli Birmy świadczy o jedności, do której postępu zobowiązuje się NUG” – zaznaczył Andrews w oświadczeniu. „Teraz kraje na całym świecie muszą wywrzeć niezbędną presję na juntę wojskową, aby pomóc ludności Birmy zakończyć nielegalną okupację junty, aby prawowici przedstawiciele mogli faktycznie wprowadzić te zobowiązania w życie” – dodał.

Junta nazwała jednak NUG „terrorystami” i każdy, kto ma z nimi kontakt, w tym dziennikarze, może zostać oskarżony na podstawie przepisów antyterrorystycznych.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *