Air Astana przewiozła 6.6 mln pasażerów w 2021 roku. To wzrost o niemal 80 proc.

Air Astana
Fot.: Wikipedia.org / https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:P4-KEA.jpg

Grupa Air Astana przewiozła w 2021 roku 6,6 mln pasażerów. W porównaniu do poprzedniego roku jest to wzrost o 79%.

W skłąd grupy Air Astana wchodzi dwoch przewoźników: regularna linia lotnicza Air Astana i zależna od niej tania linia lotnicza FlyArystan. Air Astana przewiozła 3,555 mln pasażerów. Stanowi to wzrost o 59% w stosunku do roku 2020. Zależna od niej, tania linia lotnicza FlyArystan, przewiozła 3,062 mln pasażerów tj. o 109% więcej niż rok wcześniej. Ponadto Grupa Air Astana przetransportowała 12 072 ton ładunków w lotach regularnych i 6 700 ton w lotach czarterowych. Stanowiło to odpowiednio 30% i 45% ładunków więcej niż w 2020 r.

Komentując wyniki, Peter Foster, prezes i dyrektor generalny Air Astana, stwierdził: „Liczby te oznaczają silne ożywienie po kryzysie związanym z Covid 19 w 2020 r. W dużej mierze było to spowodowane dobrymi wynikami FlyArystan, która w drugim pełnym roku działalności przewiózł prawie tyle samo klientów co Air Astana. Stało się tak w wyniku lotów realizowanych głównie na trasach wewnętrznych Kazachstanu. Konkurencyjność oferty tego przewoźnika opierała się o niskie taryfy, Dzięki strukturze kosztów FlyArystan jest na dobrej drodze do wypełnienia swojej podstawowej misji, jaką jest zwiększenie mobilności obywateli Kazachstanu drogą powietrzną na obszarze całego kraju”.

Linia Lotnicza Air Astana w 2021 roku obsługiwała regularne loty do Batumi (Gruzja), Podgoricy (Czarnogóra), Kolombo (Sri Lanka) i Phuket (Tajlandia), a także wznowiła loty do Male, Londynu, Delhi, Tbilisi (Gruzja) i Duszanbe (Tadżykistan). W ciągu roku FlyArystan zainaugurował połączenia do Kutaisi (Gruzja) z trzech miast w Kazachstanie i uruchomił 10 nowych tras krajowych.

Air Astana dodała w 2021 r. do swojej floty trzy samoloty Airbus A321LR i jeden Airbus A320.

Autor: Jerzy Niemociński/mat.pras.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *