
Ivan Liptuga, szef Narodowej Organizacji Turystycznej Ukrainy, wystąpił na forum WTTC Member Taskforce i przedstawił obecną sytuację na Ukrainie.
Ivan Liptuga jest także współtwórcą kampanii Scream for Ukraine, znanej również jako scream.travel.
Co Ivan Liptuga powiedział na forum WTTC? (fragmenty)
Kwestia bezpieczeństwa ma kluczowe znaczenie dla naszego sektora. Gdy tylko zniknie bezpieczeństwo, wszystkie inne elementy tracą znaczenie.
COVID-19 cofnął sektor turystyczny o 30 lat. W marcu 2020 roku wydawało nam się, że to niemożliwe, aby cały świat zatrzymał się za kilka tygodni. Ale jak się okazało, wszystko jest możliwe. Nawet w naszych czasach, erze wysokich technologii i globalnej gospodarki, świat może się zatrzymać w jednej chwili.
Kryzys COVID dał nam wszystkim bezcenne doświadczenie i zmusił nas do spojrzenia na wszystko, co mamy, z innej perspektywy. Pokazał nam, jak krucha jest kwestia zrównoważonego rozwoju. A sektor turystyczny jest w zasadzie okrętem flagowym pod względem wrażliwości na wszelkie zmiany związane z bezpieczeństwem i ochroną.
23 lutego żyliśmy na Ukrainie normalnym życiem i nie wyobrażaliśmy sobie, że za jeden dzień cały nasz kraj zostanie zbombardowany rakietami. Pomimo doniesień w mediach, nie wierzyliśmy w prawdopodobieństwo tej wojny. Powiem Wam, że strach przed zarażeniem się wirusem znika na tle ryku wybuchającej rakiety, nawet kilka kilometrów od Twojego domu.
Nie ma potrzeby opisywać sytuacji na polach bitew, ponieważ w 2022 roku toczy się wojna online i każdy może zobaczyć wszystko na własne oczy. Z wyjątkiem Rosjan, oczywiście. Widzą wszystko dokładnie odwrotnie. Ich media nadal rozsiewają propagandę, że na Ukrainie to naziści zabijają własnych mieszkańców, a wojska rosyjskie wyzwalają od nich ludność cywilną. Niestety bzdury, które są dla nas trudne do zrozumienia, stały się niemal religią w społeczeństwie rosyjskim.
Brutalne średniowieczne okrucieństwo, z jakim zdobywają nasze miasta, nie mieście się w głowach zdrowych ludzi. Na północ od Kijowa rosyjscy wojskowi popełnili wszelkie możliwe przestępstwa – zabijali, gwałcili, torturowali i rabowali miejscową ludność cywilną. Następnie skradzione czajniki, blendery, pralki i inne rzeczy zostały wysłane pocztą kurierską z Białorusi do Rosji.
Jeśli chodzi o naszą pracę w tym miesiącu, oczywiście turystyka jako taka się skończyła. Ale my wszyscy, nasi koledzy z regionalnych i lokalnych oddziałów, touroperatorzy, przewoźnicy i hotelarze we wszystkich regionach Ukrainy nadal pracujemy na wspólne zwycięstwo.
Rozpoczęliśmy od koordynacji lokalnych przedsiębiorców w zakresie dostarczania żywności, prowiantu, leków, sprzętu dla jednostek obrony terytorialnej, które tworzą zwykli obywatele.
Zajęliśmy się pozyskiwaniem funduszy, zakupem i przygotowaniem potrzebnych produktów, zakupem leków i sprzętu, koordynacją wolontariuszy, zapewnieniem zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej logistyki dostaw towarów humanitarnych.
Prowadzimy komunikację z partnerami zagranicznymi w celu organizacji transportu i pomocy w zapewnieniu zakwaterowania uchodźcom w krajach sąsiednich.
Kanały komunikacji marketingowej stają się kanałami informowania całego świata o tym, co się dzieje. Jest to ważne, aby przyciągnąć jak najwięcej uwagi, a także wywrzeć informacyjną, ekonomiczną i społeczną presję na agresora.
Na zakończenie chciałbym powiedzieć, że ta wojna nie jest wojną między Ukrainą a Rosją. To jest wojna o demokrację i autokrację, prawdę i kłamstwo, światło i ciemność, ostatecznie dobro i zło.
Ukraina zdecydowanie powinna wygrać tę wojnę, a wtedy odbudujemy i zmienimy nasz kraj jako jedno z najsilniejszych demokratycznych państw współczesnego świata. Kraj atrakcyjny dla turystyki, inwestycji i do życia.



