Naxos smakuje najlepiej na świeżym powietrzu

Fot. Leszek Nowak

Na Naxos najważniejszą salą restauracyjną jest… cała wyspa. Stolik z widokiem na wenecką twierdzę, kolacja przy porcie, przy której cumują kutry rybackie, czy piknik w cieniu starożytnej świątyni Apolla. Tutaj potrawy zyskują niepowtarzalny smak dzięki scenerii. Przedstawiamy miejsca, gdzie jedzenie staje się częścią magii miejsca, a kolacja – niezapomnianym spektaklem natury i kultury.

Dla mieszkańców basenu Morza Śródziemnego jedzenie jest czymś więcej niż zaspokajaniem głodu. Jest sztuką życia, dzielenia doświadczeń i radości. Nie inaczej jest na Naxos. Kultura kulinarna i gastronomia funkcjonują tutaj na styku morza i tradycji.

Grecka kuchnia jest znana na całym świecie, lecz Naxos daje jej niepowtarzalny, lokalny rys. Ryby i owoce morza czerpią sól z tutejszej wody, sery powstają na bazie mleka z pastwisk pachnących tymiankiem, a każde warzywo dojrzewa w słońcu. W tawernach czas ma inny rytm – tu dania mają dojrzewać na stole podczas rozmów, śmiechu, toastów.

Taverna Naxos – kulinarny klasyk nad zatoką

Znajduje się tuż przy głównej promenadzie, naprzeciw Mariny de Naxos. Atutem lokalu jest również zacieniony drzewami ogródek gastronomiczny w głębi. Przed tą restauracją każdego wieczoru zbierają się kolejki. Nic dziwnego – flagowe dania, takie jak „risotto” z lokalnego drobnego makaronu orzo i owocami morza, pieczona ośmiornica czy soczyste souvlaki z kurczaka, zachwycają każdego gościa.

Sałatka grecka czy z Naxos? Klasyczna grecka opiera się o pomidory, ogórek, cebulę, oliwki i fetę. Wersja popularnej sałatki wiejskiej z Naxos różni się rodzajem sera (graviera, nazywanego greckim „gruyere”), często też obecnością świeżych kaparów i wyrazistszym oliwą z miejscowych tłoczni. Właśnie ten ser nadaje całości intrygującej śmietankowej nuty.

Fot. Leszek Nowak

W sałatce z Naxos znajdziemy także niecodziennie chrupiące warzywa, grube kawałki pomidorów, słodką czerwoną cebulę. – Każdy kęs sprawia, że stajesz się trochę bardziej Grekiem! – śmieje się Grzegorz, jeden z polskich turystów, zachwycony ucztą w Taverna Naxos. Również my decydujemy się na taką sałatkę. Sałatka ta miło nas zaskoczyła. Połączenie aromatycznego sera, wytrawnych kaparów i chrupkich słodkich pomidorów powoduje, że nie jest to „zwykła” sałatka grecka.

Zagraniczni turyści mają okazję posmakować wiele potraw i poznać niuanse lokalnej kuchni. Dla przykładu ośmiornica występuje zarówno w sałatce z octem, jak też grillowanych i chrupiących daniach głównych. – Najlepszą ośmiornicę jedliśmy właśnie tutaj – delikatna, pachnąca morzem. Nawet dzieci były zachwycone orzo w kremowym sosie – wspomina Lillie, która wróciła tu drugi raz w ciągu czterech dni pobytu. Zachęceni zamawiamy sałatkę z ośmiornicy i wspomniane orzo w sosie pomidorowym. Informacje o menu restauracji znaleźć można na profilu Instagram www.instagram.com/taverna.naxos.

Meze Meze – eksplozja smaków i dzielenie się

W Meze Meze wybijają się smaki dojrzałych pomidorów, bakłażanów saganaki, krewetek w sosie ouzo i grillowanych ryb podawanych wprost na stół w towarzystwie skwierczącej oliwy i świeżych ziół. Tu wszystko kręci się wokół meze – małych, różnorodnych dań idealnych do wspólnego smakowania.

Flagowe dania restauracji to krewetki saganaki w aromatycznym pomidorowym sosie, ośmiornica grillowana na dymie z oliwnego drewna, pulpeciki keftedakia z nutą mięty i pomarańczowa sałatka na bazie rukoli oraz sera z Naxos, z dodatkiem orzechów i karmelizowanych owoców. Nazwa „saganaki” pojawia bardzo często w greckich kartach menu. Jest to nic innego, jak potrawy przyrządzane na dwuręcznej patelni. Właśnie od niej pochodzi ta nazwa. Możemy więc najczęściej dostać krewetki, ser, kiełbasę lub warzywa saganaki.

Fot. Leszek Nowak

W Meze Meze próbowaliśmy krewetek saganaki, które poleciła nam siedząca obok amerykańska turystka.  – Owoce morza są niesamowite, porcje spore, cena przystępna – dzięki Meze Meze będziemy mieli pyszne wspomnienia – dodała.

Także tutaj zamówiliśmy pyszną i obfitą sałatkę naksijską, sałatkę z lokalnych ziemniaków z pomidorami i kaparami, ser saganaki z figami i miodem oraz pyszne grillowane ryby. Do tego dostaliśmy aromatyczny sok z świeżo wyciskanych pomarańczy. Naszą kolację zwieńczyło domowe ciasto z kremem orzechowych oraz jogurtem greckim z konfiturą z marchewki. Więcej informacji można znaleźć profilach w mediach społecznościowych, w tym www.facebook.com/mezemezenaxos.

Spiros – kuchnia z duszą rybaka

W rodzinnej tawernie Spiros, położonej w Agios Prokopios – wakacyjnej miejscowości na południe od Hory – królują grillowane kalmary i ryby, aromatyczne mussaki oraz dary morza w lekkich winnych sosach. Talerz smażonego kalmara kusi chrupkością, a domowy omlet z lokalną gruyerą (specjał śniadaniowy) przypomina o tradycyjnych wyspiarskich śniadaniach.

Chcemy popróbować różnych potraw. Kelner pokazuje nam pyszności znajdujące się w chłodni i w bemarach. Wybieramy małe porcje sałatki z lokalnych ziół, dolmades – małe gołąbki z liści winogron z pikantnym nadzieniem, sałatkę z owoców morza oraz sałatkę z cukinii. Po przystawkach dostajemy dania główne: mussakę oraz zapiekankę z pomidorów i lokalnego sera. Przypomina ona trochę włoską bruschettę. Do tego obowiązkowo na talerzu lądują ręcznie robione frytki z ziemniaków z Naxos. Na zakończenie wreszcie mamy okazję spróbować lokalnego hitu – likieru Kitron, produkowanego liści cytrusowego owocu o tej samej nazwie.

Fot. Leszek Nowak

Przed restauracją spotykamy grupę amerykańskich turystów. Na Naxos jest ich wielu. – Słyszeliśmy wiele dobrego o tej restauracji – mówi z entuzjazmem Caroline, która odwiedza tawernę Spiros z mężem i przyjaciółmi. Przyjechali tutaj ze Środkowego Zachodu, z okolic Detroit. – Nie zawiedliśmy się – dodaje – wszystko było pyszne i świeże – zachwala. Po informacje o Spiros, która działa od 1974 roku zaparzamy na profil Facebook restauracji www.facebook.com/spirosrestaurantnaxos.

Malownicze lokalne dania – obrazy smaków z Naxos

Co jeść na Naxos, aby mieć piękne wspomnienia kulinarne? Obowiązkowa jest oczywiście sałatka z Naxos. Trzeba wiedzieć, że każdy region i każda wyspa Morza Egejskiego mają własną wersję popularnej sałatki greckiej, czyli horiatiki. Na Naxos ma ona oczywiście smak sera Graviera o smaku morza i pastwisk, którego grube plastry lądują na wierzchu. Tutaj także ma wyjątkowy aromat i teksturę. Jest to żar słońca zamknięty pod skórką czerwonych pomidorów, wyczuwalne słodkie nuty własnej cebuli, chrupiące zielone ogórki i świeżość kaparów. Każda oliwka i kropla oliwy opowiadają historię z miłością pielęgnowanych od pokoleń gajów oliwnych.

Być na wyspie i nie jeść dań z ryb i owoców morza? Niemożliwie. Na Naxos wybitnie smakuje grillowana dorada, pachnąca wiatrem znad Egejskiego, o idealnej, łagodnej strukturze mięsa. Nie można oprzeć się ośmiornicy z rusztu, która jest miękka, soczysta, z nutą dymu pobliskich drzew i cytryny. Kalmary i lokalne mule w winie mają delikatny, słonawy posmak – podawane z grubo krojoną pietruszką i odrobiną czosnku. Jednym słowem jest to poezja smaku.

Co jeszcze wyróżnia kuchnię Naxos? Ciekawostką jest omlet z jajek, ziemniaków z Naxos i plastra graviery. Jest to prawdziwa energia wyspy zamknięta w porannej potrawie.

Znajdzie się także coś dla wegetarian. Bakłażan saganaki, fava, klopsiki z dynią czy świeże i aromatyczne warzywa w aromatycznej oliwie zachwycą nawet mięsożerców.

Fot. Leszek Nowak

Porady praktyczne

Najlepszy czas na egejską ucztę na Naxos przypada na okres od maja do października, gdy lokalne produkty są najświeższe. Lepiej unikać upalnego i dość tłocznego sezonu – masowa turystyka dotarła także już na tę grecką wyspę. Ciepło i przyjemnie jest tutaj także w maju i w czerwcu, czy też w drugiej połowie września i w październiku.

Ceny w restauracjach są umiarkowane i adekwatne do jakości oferty i porcji. Za kolację dla dwóch osób zapłacimy średnio 40-60 euro. Przystawki ciepłe i zimne (meze) kosztują około 4-8 euro za porcję.

Specjały, których warto spróbować to m.in.: graviera, kleftiko, miód tymiankowy, świeże ryby, dakos, mussaka, a także bakłażany, grillowane warzywa, serowe placki dla wegetarian.

Smak, który pozostaje w pamięci

Naxos smakuje tak, jakby czas zatrzymał się w chwili, gdy kuchnia stała się symbolem wspólnoty. Każda restauracja, każdy stolik i każda porcja to inna historia – smak ziemi, morza i słońca. Usiądźmy przy stoliku z widokiem na błękit Egejskiego i pozwólmy, by smak Naxos jeszcze długo pozostał w naszej pamięci i wyobraźni.

Bliżej zainteresowanych Naxos i ofertę turystyczną największej wyspy Cyklad zapraszamy do odwiedzenia oficjalnej strony internetowej www.visitnaxosnow.gr, a także stron www.naxos.net i www.visitgreece.gr/islands/cyclades/naxos.

Autor: Agnieszka Nowak i Leszek Nowak, www.travel2.pl i www.2ba.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *