
Magdalena Krucz została powołana na stanowisko prezes Polskiej Organizacji Turystycznej 2 grudnia br. podczas posiedzenia Senackiej Komisji Gospodarki Narodowej i Innowacyjności. Nominację wręczyli jej minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki oraz sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Ireneusz Raś.
Magdalena Krucz jest związana z branżą turystyczną od początku swojej kariery zawodowej, którą rozpoczęła w biurze podróży specjalizującym się w organizacji turystyki przyjazdowej.
Do Polskiej Organizacji Turystycznej dołączyła w 2004 r. Od tego czasu odpowiadała m.in. za realizację kampanii promocyjnych, w tym takich projektów jak „Polska – kraj partnerski targów ITB w Berlinie 2011”, kampania z udziałem czołowych polskich sportowców „Polska. Więcej niż myślisz”, program odbudowy popytu na ofertę turystyczną Polski na rynkach zagranicznych, dni polskiej turystyki i sportu podczas Wystawy EXPO w Osace, warsztaty dla zagranicznych biur podróży „Buy Poland” oraz kongres „Turystyka Przyszłości”, który odbył się pod koniec września br. w Kołobrzegu.
Popularyzowała także Polskę za granicą, koordynując działania promocyjne Zagranicznych Ośrodków Polskiej Organizacji Turystycznej.
Przed objęciem funkcji prezesa POT‑u pełniła rolę dyrektor Departamentu Planowania i Rozwoju i odpowiadała za planowanie działań promocyjnych w Polsce i za granicą.
Jest absolwentką Wyższej Szkoły Ekonomicznej – kierunku Gospodarka Turystyczna.




5 Responses
wg dobrze poinformowanych to kandydatura przypadkowa, trochę wypadek przy pracy na skutek walk frakcyjnych w koalicji. Zdecydowanie pod każdym względem – merytorycznym, menedżerskim i osobowościowym – najlepsza była prezeska MROT z PSL. Chodziło jednak o to żeby dać po nosie min. Rasiowi z tej partii, który nagle zaczął krytykować /i słusznie!/ działania Nitrasa i Borysa. Stąd zaskakująca dla wszystkich nominacja /najbardziej chyba dla samej komisji konkursowej 😜/. Żeby to lepiej wyglądało, wymazano z życiorysu nowej prezeski pracę w ZOPOT w Federacji Rosyjskiej. Zachęcanie ruskich do przyjazdow do Polski już po aneksji Krymu w rku 2014 , było działaniem bezsensownym, jeżeli nie wręcz szkodliwym dla kraju!
Założenie min. Rutnickiego było takie, że interesów koalicji obywatelskiej w POT będzie pilnować dotychczasowa wiceprezeska, a pani prezes ma tylko urzędować. I tu może powstać problem, bo wg współpracowników pani Magdy uwielbia ona wszystkim osobiście ręcznie sterować i ma już ambitne plany podporządkowania sobie całości, w tym ROT-ów i LOT-ów.
Ciekawe jak długo to potrwa??
Rzeczywìście po aneksji Krymu przez ruskich, polskie władze rozwazały wycofanie części polskich przedstawicielstw z federacji rosyjskiej. Ostro jednak przeciwko temu zaprotestowala Pełczynska-Nałęcz ówczesna polska ambasadorka w Moskwie /córka rosjanki/ twierdząc, że może to pogorszyć wzajemne relacje.
Po cholerę piszecie „ruskich”? Więcej kultury i dyplomacji.
Przez używaną terminologię wasze wypociny idą do śmietnika. Widać i czuć swąd politycznego bagna Popisu i ich przystawek, które okupują Wiejską – nic nie robić, obsadzać stołki i żreć na maska z naszych, Polaków podatków.
ALE, po wyjaśnieniu przez Pytia „studium przypadku’- GRATULACJE …
obawiam się, że nowa pani prezes, to zdecydwanie nie ten rozmiar kapelusza. Od wielu lat Polska Organizacja Turystyczna coraz bardziej podupada, obecnie to niemrawa i oderrwana od środowiska turystycznego instytucja, z niekompetentnymi kadrami i źle zarządzana. Wyrwać POT z marazmu mógłby jakiś charyzmatyczny lider, ale nie zrobbi tego sztywna biurokratka. Za rok, dwa nadejdzie kryzys, po którym POT-u nie będzie w stanie uratować nawet wspominany tutaj guru polskiej turystyki Pan Redaktor Marek Traczyk!