
Administracja prezydenta Donalda Trumpa zdecydowała o czasowym wstrzymaniu przetwarzania wiz imigracyjnych dla obywateli 75 krajów.
Decyzja, potwierdzona przez Departament Stanu i agencję Reuters, wejdzie w życie 21 stycznia i jest elementem rozszerzonej polityki zaostrzenia przepisów imigracyjnych po powrocie Trumpa do Białego Domu w 2025 roku.
Zawieszenie obejmie wnioski imigracyjne m.in. z krajów Ameryki Łacińskiej, Afryki, Bliskiego Wschodu, Azji Południowej oraz części Europy. Na liście znalazły się m.in. Brazylia, Kolumbia, Pakistan, Bangladesz, Nigeria, Egipt, Albania czy Bośnia i Hercegowina. Według Departamentu Stanu celem jest zapobieganie wjazdowi osób, które mogłyby stać się tzw. „public charge”, czyli korzystać z amerykańskich świadczeń socjalnych.
Rzecznik resortu Tommy Pigott podkreślił, że wstrzymanie procedur ma umożliwić ponowną ocenę kryteriów finansowej samodzielności wnioskodawców. Decyzja wpisuje się w wcześniejsze wytyczne dla dyplomatów USA, nakazujące bardziej restrykcyjną ocenę sytuacji materialnej kandydatów. Od początku nowej kadencji Trumpa cofnięto już ponad 100 tys. wiz, a kontrole zostały rozszerzone m.in. o dokładniejszą analizę aktywności w mediach społecznościowych.
Nowe regulacje nie obejmują wiz turystycznych i krótkoterminowych, w tym popularnych wiz B-1/B-2, co ma znaczenie w kontekście przygotowań USA do organizacji mundialu w 2026 roku i igrzysk olimpijskich w 2028 roku. Jednocześnie administracja zapowiedziała analizę dodatkowych środków bezpieczeństwa także wobec turystów, w tym możliwy obowiązek ujawniania historii aktywności w mediach społecznościowych przez osoby podróżujące w ramach programu ESTA.



