Plaże pachnące tymiankowym miodem: Od rodzinnego Livadi po dzikie zatoki Kounoupy i Koutsomiti

Fot. Leszek Nowak

Astypalea nie ma jednej ikonicznej plaży jak Navagio czy Elafonisi. Ma natomiast cały wachlarz zatok – od rodzinnego Livadi z widokiem na Chorę, po dzikie, kameralne plaże, do których dotrzemy z przygodami: szutrową drogą lub łodzią.

To właśnie ta różnorodność sprawia, że każdy dzień wakacji na „motylu Morza Egejskiego” może wyglądać inaczej – raz leżak i tawerna, innym razem kąpiel w zupełnej ciszy, gdzie słychać tylko cykady.

Jak czytać plażową mapę Astypalei?

Astypalea ma charakterystyczny kształt motyla: dwa skrzydła połączone wąskim przesmykiem Steno, a plaże rozsiane są zarówno blisko Chory, jak i na obrzeżach wyspy oraz na pobliskich wysepkach. Najłatwiej dostępne są zatoki wokół Livadi i Maltezany (Analipsi), dokąd prowadzą asfaltowe drogi i kursuje lokalny transport. Najbardziej spektakularne plaże po zachodniej stronie – Kaminakia i Vatses – wymagają przejazdu szutrową drogą lub rejsu łodzią. Przesmyk Steno z piaszczystą, płytką wodą jest naturalnym punktem odniesienia na mapie wyspy. Tu „skrzydła” motyla spotykają się, a plaże są idealne dla rodzin z dziećmi.

– Na Astypalei najbardziej lubię to, że każdego dnia mogłam wybrać inny klimat plaży – od pełnego życia Steno po prawie pustą zatoczkę przy Maltezenie”, mówi Graziana, włoska turystka, która zakochała się w Astypalei.

Livadi i Pera Gialos – plaże na dobry początek

Livadi wydaje się być naturalnym wyborem na pierwszy dzień. Jest to długa, złocista plaża w zielonej dolinie pod Chorą, z widokiem na białe domy i zamek Querini. Piasek przechodzi miejscami w drobny żwir. Wejście do wody jest łagodne, a przy plaży działa kilka tawern i kawiarni, w których można zjeść świeże owoce morza lub po prostu wypić kawę z widokiem na zatokę. Część plaży jest zorganizowana, z leżakami i parasolami. Bez trudu znajdziemy jednak też fragmenty „na ręcznik”, co dobrze wpisuje się w kameralny charakter całej wyspy. Jest tu podobnie jak i na innych plażach udogodnienie dla osób z niepełnosprawnościami w postaci specjalnego siedziska poruszającego się po szynach prowadzących do morza.

– Śniadanie jedliśmy na tarasie w Livadi, a pięć minut później byliśmy w wodzie, a dla rodziny z dziećmi to było idealne rozwiązanie”, opowiada Cecile z Lionu, która zdecydowała się w tym roku na przybycie tutaj z Rodos. – Czytaliśmy o tej wyspie, ale nigdy tutaj nie byliśmy. W końcu zdecydowaliśmy się i jesteśmy zachwyceni – dodaje.

Pera Gialos, plaża przy porcie poniżej Chory jest natomiast świetnym miejscem na szybkie orzeźwienie po spacerze po miasteczku. Po jednej stronie mamy niewielką, żwirowo‑piaszczystą plażę. Po drugiej stronie jest mały port, w którym cumują łódki rybackie i katamarany, którymi wyrusza się na rejsy do Kounoupy i Koutsomiti. To raczej plaża „na godzinę” niż na cały dzień, ale za to z perfekcyjną logistyką. Jest najbliżej Chory: wystarczy zejść pieszo spacerem, aby natychmiast zanurzyć się w krystalicznej wodzie.

Fot. Leszek Nowak

Steno to złoty piasek w najwęższym miejscu wyspy

Steno Beach leży dokładnie w najwęższym punkcie wyspy, gdzie oba „skrzydła” motyla łączy wąski przesmyk. Greckie „steno” oznacza właśnie przesmyk lub przewężenie. Jest to jedna z najpopularniejszych plaż Astypalei, doceniana za miękki, jasny piasek. Szerokie, płytkie wejście do morza daje wrażenie „laguny”, bo zatoka jest osłonięta pagórkami z obu stron. Na plaży działa kantyna i beach bar, są leżaki i parasole (rezerwowane zwykle za określone minimum konsumpcji). Środkowa jej część pozostaje bardziej naturalna – idealna na własny parasol i koc.

W opinii wielu turystów jest to jedna z najlepszych plaż dla rodzin z dziećmi: woda długo pozostaje płytka i spokojna, nawet w wietrzne dni morze przypomina tu jezioro. – Steno to była nasza baza, tu dzieci budowały zamki z piasku, a my mieliśmy spokój, bo woda nawet przy brzegu była jak basen – wspomina rodzina z północy Włoch.

Kaminakia i Vatses są nagrodą za podróż szutrową drogę

W zachodnim „skrzydle” Astypalei ukryte są dwie plaże, które regularnie pojawiają się w rankingach najpiękniejszych na wyspie: Kaminakia i Vatses.

Do Kaminakii prowadzi szutrowa droga o długości kilku kilometrów – ostatnie odcinki wymagają ostrożności i najlepiej samochodu z nieco wyższym zawieszeniem. Na końcu czeka zatoka z turkusową wodą, mozaiką piasku i drobnego żwiru oraz tawerna, w której po kąpieli zjemy grillowaną ośmiornicę lub świeżą rybę. Choć plaża jest znana, nawet w sezonie trudno mówić tu o tłumach. Jest to raczej miejsce dla tych, którzy lubią odrobinę przygody i nagrodę w postaci ciszy.

Vatses jest nieco bliżej „cywilizacji”, ale nadal wymaga dojazdu szutrem albo przypłynięcia łodzią – nagrodą jest zatoka wciśnięta pomiędzy skaliste zbocza, z miękkim, jasnym piaskiem i krystaliczną wodą, idealną do pływania i snorkelingu. Na plaży działa beach bar, co pozwala spędzić tu cały dzień bez konieczności zabierania dużych zapasów jedzenia i wody.

– Kiedy po tych wszystkich zakrętach zobaczyliśmy kolor wody w Kaminakii, zapomnieliśmy o marudzeniu na drogę – to był jeden z najpiękniejszych widoków całych wakacji – mówi niemiecka para turystów, którzy przyjechali tutaj z Chory.

Fot. Leszek Nowak

Agios Konstantinos, Maltezana i Plakes  dla widoków, rodzin i snorkelingu

Agios Konstantinos jest plażą, którą wielu podróżników nazywa „widokowym balkonem” na Chorę. Z piaskowo‑żwirowej zatoki widać bowiem białe domy i zamek na wzgórzu. Brzeg tworzy mieszanka drobnych kamyków i piasku, a nad plażą rosną tamaryszki dające cień. Działa tu też taverna i beach bar, więc można zostać na cały dzień. Ostatni odcinek drogi jest szutrowy, ale przy ostrożnej jeździe dostępny dla zwykłych samochodów osobowych.

Maltezana (Analipsi) leży po wschodniej stronie wyspy i jest spokojniejszym, bardziej przyjaznym miejscem. Ma ok. 400‑metrowa i wyłożona jest szarym, drobnym piaskiem, Charakteryzuje się łagodnym wejściem do wody i tawernami przy samej plaży. To dobre miejsce dla rodzin z dziećmi oraz tych, którzy lubią mieć wszystko „pod ręką”: kawiarnię, bar, sklep i przystanek łodzi na Kounoupa/Koutsomiti.

Plakes jest natomiast propozycją dla poszukiwaczy mocniejszych wrażeń w wodzie. Są to w zasadzie skalne półki nad morzem, z których wchodzi się bezpośrednio do głębokiej, przejrzystej wody. Jest to zatem idealne miejsce do snorkelingu i skoków do wody, ale mniej odpowiednie dla małych dzieci czy osób, które wolą miękki piasek.

Blue Harbour to mini zatoczki dla tych, którzy szukają własnego „prywatnego” kawałka morza

Kilkaset metrów od Maltezany, na wąskim, skalistym cyplu między Analipsi a resztą wschodniego „skrzydła” wyspy, kryje się Blue Harbour (Ble Limanaki). Jest to maleńka, niemal niewidoczna z drogi zatoczka.

Od centrum Maltezany dzieli ją zaledwie około 300–350 metrów krótką, wygodną ścieżką po szutrze. Większość drogi prowadzi praktycznie nad samą wodą. Sama plaża to drobne kamyki i naturalne skalne „półki” wciśnięte w mały cypel, z czystą wodą w odcieniach od szmaragdowego po głęboki turkus – stąd jej nazwa to „Niebieski Port”.

Miejsce nie jest zorganizowane: nie znajdziemy tu leżaków ani baru. Właśnie dzięki temu Blue Harbour zachował klimat ukrytej niespodzianki, którą znają głównie stali bywalcy wyspy i Grecy wypoczywający w Analipsi.

Wokół głównej zatoczki ukryte są jeszcze mniejsze kawałki plaży – wąskie pasy kamyków między skałami, o których blogerzy piszą, że mieszczą jedną parę albo jedną rodzinę i dzięki temu przypominają prywatną wyspę.

W sezonie Blue Harbour potrafi być zaskakująco tłoczne jak na tak mały fragment wybrzeża, bo uchodzi za jedno z najładniejszych miejsc do pływania w okolicy Analipsi. – Dla mnie to jest najpiękniejsza plaża na całej wyspie – nie przez rozmiar, tylko przez kolor wody i to uczucie, że siedzimy w małym, skalnym amfiteatrze nad morzem – Gianni, który przyjechał tutaj z rodziną w okolic Rzymu.

Fot. Leszek Nowak

Kounoupa i Koutsomiti, czyli plaże, dla których wsiadasz na łódkę

Na mapie „must‑see” Astypalei szczególne miejsce zajmują wysepki Kounoupa i Koutsomiti, dostępne tylko łodzią z Pera Gialos lub Maltezany. Rejs trwa zwykle od kilkudziesięciu minut do godziny, a łodzie zatrzymują się w kilku zatokach, pozwalając na kąpiele w krystalicznej wodzie, snorkeling i leniwe leżenie na leżakach.

Kounoupa słynie z „podwójnej plaży” – wąskiego przesmyku drobnych kamyków, który łączy dwa fragmenty wysepki i tworzy dwa różne oblicza morza po obu stronach. Po jednej stronie woda jest głębsza, idealna do pływania. Po drugiej jest natomiast płytsza, bardziej osłonięta. Działa tu beach bar z leżakami, co tworzy wypoczynek w stylu „dzika zatoka, ale z wygodą”

Koutsomiti jest spokojniejsza i mniej zagospodarowana. Jest to zatoka z miękkim piaskiem i intensywnie turkusową wodą, która często pojawia się w relacjach jako „najpiękniejszy kolor morza na Astypalei”.

O czym warto pamiętać?

Drogi szutrowe w zachodniej części Astypalei bywają wyboiste, więc przy planowaniu wycieczki w te rejony trzeba zwrócić pod uwagę pogodę (wiatr, temperaturę) i rodzaj wypożyczonego pojazdu. – Mamy sobie zasadę, że jednej plaży dajemy jeden pełny dzień – dzięki temu nie biegaliśmy z miejsca na miejsce i naprawdę poczuliśmy klimat każdej zatoki – powiedział nam George, Brytyjczyk spędzający tutaj wakacje z grupą przyjaciół.

Bliżej zainteresowanych Astypaleą i ofertę turystyczną „motyla Morza Egejskiego” zapraszamy do odwiedzenia oficjalnej strony internetowej www.astypalaia.gr, a także strony www.visitgreece.gr/islands/dodecanese/astypalaia.

Autor: Agnieszka Nowak i Leszek Nowak, www.travel2.pl i www.2ba.pl

Fot. Leszek Nowak

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *