Wielki polski, twórca pierwszych struktur organizacyjnych polskiej turystyki, autor niezliczonych przewodników – czyli doktor Mieczysław Orłowicz, znał bardzo dobrze całą Europę, a jedną z jego ulubionych krain – obok gór- były Warmia i Mazury. Ziemie ówczesnych Prus Wschodnich odwiedził już w początkach ubiegłego stulecia, czego owocem był m.in. Ilustrowany przewodnik po Mazurach Pruskich i Warmii wydany w 1922 roku, wznowiony w 1991 r. przez olsztyńskie wydawnictwo „Remix”. Doktor Orłowicz był także autorem pierwszego powojennego, obszernego przewodnika po Warmii i mazurach, który ukazał się w 1952 r.
Śladami Orłowicza – Mazurska Bregencja. Lotzen. Lec 1900-1923” to tytuł wystawy zorganizowanej przez Zarząd Główny PTTK w Warszawie (i w jego siedzibie) oraz prężne Stowarzyszenie Wspólnota Mazurska w Giżycku. Na wystawie pokazano m.in. reprodukcje okładki historycznego przewodnika oraz mnóstwo starych pocztówek pokazujących Giżycko, którego już nie ma.
Warto, oglądając te pocztówki, jednocześnie wczytywać się w słowa zapisane na pożółkłych kartach starego przewodnika. Dowiadujemy się, że Lotzen (dawna nazwa Giżycka) było węzłem kolejowym, a na całych Mazurach znajdowała się gęsta sieć 2036 km (!) linii kolejowych. Z dwóch przystani stale odprawiano parowce udające się najczęściej do Mikołajek i Węgorzewa, turystom służyło tu pięć hoteli, liczne kwatery prywatne (zwane pokojami umeblowanymi). Autor wspomniał też o tym, ze w mieście urodził się Wojciech Kętrzyński, późniejszy dyrektor „Ossolineum” we Lwowie.
Inicjatywy Stowarzyszenia „Wspólnota Mazurska” (m.in. wystaw fotografii na dworcu w Giżycku) dobrze służą promocji tego miasta i całego regionu.
Jan Paweł Piotrowski



