Wrocław przegrał głosowanie w walce o Expo 2012, dostając jedynie 13 głosów. Josu otrzymało 77 głosów, marokański Tanger 63. W Paryżu, gdzie odbyło się głosowanie nie było ani polskiego premiera, ani prezydenta. Najwyższymi rangą polskimi politykami był minister kultury i marszałek Senatu.
Tymczasem Maroko reprezentował król tego kraju, a Koreę Południową prezydent i premier. „Mimo wszystko warto było starać się o Expo, bo nigdy wcześniej tak wiele w świecie nie mówiono o Wrocławiu”- jak zapowiada prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, nie jest to bynajmniej koniec starań miasta o organizację wielkich imprez.
Gazeta.pl



