Obława w buddyjskich klasztorach w Birmie

Birmańskie siły bezpieczeństwa przeprowadziły o świcie obławę w buddyjskich klasztorach, aresztując kilkuset mnichów, którzy od 10 dni prowadzą zakrojone na szeroką skalę antyrządowe manifestacje.

Rządząca Birmą junta zignorowała międzynarodowe apele o niestosowanie przemocy wobec manifestantów. W dwóch klasztorach w największym birmańskim mieście, Rangunie, gdzie manifestacje się rozpoczęły, oraz w co najmniej dwóch klasztorach w północno- wschodniej części kraju, gdzie protesty także miały miejsce, aresztowano łącznie ponad 700 mnichów buddyjskich. Zatrzymaniom towarzyszyły również pobicia – wynika z relacji świadków.

Policja aresztowała ponadto dwóch członków opozycyjnej Narodowej Ligi na rzecz Demokracji (NLD) – powiadomił rzecznik partii.

Manifestacje w Birmie rozpoczęły się w ubiegłym miesiącu od niewielkich akcji protestacyjnych przeciwko znacznej podwyżce cen paliw i obniżeniu stopy życiowej. Z czasem jednak przerodziły się w masowe demonstracje, którym przewodzą buddyjscy mnisi, cieszący się ogromnym szacunkiem Birmańczyków. W środę na ulice Rangunu wyszło nawet do 100 tys. osób, a służby bezpieczeństwa po raz pierwszy otworzyły do protestujących ogień.

Jest to największe antyrządowe poruszenie w Birmie od 1988 r., kiedy to junta brutalnie rozprawiła się z manifestantami, zabijając w Rangunie trzy tysiące osób.

Źródło: PAP

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *