Genewa i Tuluza na początek, potem Nowy Jork, Miami, Berlin i Paryż – to nowe cele sieci AC Hotels.
„Londyn i Moskwa nie, chociaż taryfy są tam najwyższe. Te miasta za dużo kosztują, a w przypadku Moskwy powstają jeszcze inne komplikacje” – mówi Antonio Catalán. Na temat Hiszpanii dodaje: „W 90 dni zamknęliśmy 18 operacji w Hiszpanii, gdzie nastąpił boom w sektorze nieruchomości i zdołaliśmy otrzymać zniżki na ich zakup aż do 70% w stosunku do lat poprzednich. Dlatego sądzę, że w tym trudnym okresie hiszpańskiej ekonomii, spowodowanym także sytuacją polityczną, istnieje dla nas przestrzeń do rozwoju. Do końca 2008 roku chcemy dodać 20 nowych hoteli do 115, które już posiadamy”.



