To tanie linie lotnicze jako pierwsze weszły na wojenną ścieżkę z firmą BAA, z powodu podwyższenia przez nią opłat lotniskowych. Od pierwszego kwietnia bowiem, weszło w życie rozporządzenie podwyższające opłaty uiszczane przez linie lotnicze za obecność na lotniskach o 21%.
Chociaż rozporządzenie nikomu nie przypadło do gustu, Ryanair i easyJet otwarcie się sprzeciwiły: Ryanair postanowił nie płacić i wejść na ścieżkę prawną, podczas gdy easyJet zagroził opuszczeniem lotniska London Gatwick lub znacznym zmniejszeniem liczby obsługiwanych lotów w tym jednym z najważniejszych dla przewoźnika hubów.
Opr. EB



