Autostrada A2 zostanie rozebrana i wybudowana jeszcze raz?

Na 20 kilometrach autostrady A2 pojawiły się pęknięcia. Z analizy, wynika, że wszystkie warstwy pod asfaltem są źle ułożone. Naprawa może wymagać rozbiórki całej autostrady i wybudowania A2 od nowa.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zamówiła analizy w swoim laboratorium w Poznaniu oraz w Instytucie Badawczym Dróg i Mostów. Mają one zweryfikować, czy rzeczywiście konstrukcja autostrady A2 jest wadliwa. Wyniki poznamy za miesiąc.

Autostrada Wielkopolska miała zaproponować załatanie dziur nowym asfaltem, GDDKiA nie zamierza się na to godzić. Jeśli okaże się, że warstwy A2 są źle ułożone może dojść do pierwszej rozbiórki autostrady w Polsce.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zamierza sprawdzić stan nawierzchni autostrady A2 między Poznaniem a Nowym Tomyślem – poinformował rzecznik GDDKiA Andrzej Maciejewski. Maciejewski przyznał, że do Dyrekcji napłynęły w kwietniu informacje o złym stanie nawierzchni tej drogi. Dyrekcja postanowiła to zbadać i zleciła ekspertyzę swojemu Laboratorium Drogowemu w Poznaniu, a także Instytutowi Budowy Dróg i Mostów.

"Badania mają rozpocząć się 19 maja. W połowie czerwca będziemy mieli raport, który będzie podstawą decyzji, co dalej zrobić z nawierzchnią drogi" – powiedział Maciejewski.

Tymczasem Autostrada Wielkopolska "stanowczo dementuje informację, że istnieje potrzeba wykonania wymiany nawierzchni na odcinku autostrady A2 pomiędzy Nowym Tomyślem i Poznaniem" – czytamy w przesłanym we wtorek PAP komunikacie.

"Zakończone 29 kwietnia br. badania przeprowadzone przez Instytut Badawczy Dróg i Mostów wykazują wysoką nośność nawierzchni znacznie przekraczającą wymogi normowe. Występujące spękania skurczowe nawierzchni powstałe w okresie ubiegłorocznej zimy są na bieżąco naprawiane przez wykonawcę robót, firmę NCC. Wykonawca robot przeprowadza obecnie dodatkowe badania z terminem zakończenia do końca maja. Ponadto GDDKiA zapowiedziała wykonanie własnych badań, których wyniki zostaną również wzięte pod uwagę" – czytamy.

Według spółki – zgodnie ze strukturą projektu – odpowiedzialnym za podejmowanie decyzji dotyczących zakresu i sposobu naprawy jest Niezależny Inżynier, tj. w tym przypadku brytyjska firma WS Atkins. Niezależny Inżynier został powołany jako reprezentant Ministra Infrastruktury, banków finansujących projekt oraz koncesjonariusza.

"Autostrada Wielkopolska zapewnia, podobnie jak strona publiczna, że wyegzekwuje od wykonawcy robót firmy NCC w ramach prac gwarancyjnych na koszt wykonawcy, usunięcie wszystkich usterek zgodnie z ustalonym zakresem i technologią" – napisano w komunikacie.

Źródło: gazeta.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *