W świecie lotniczym mawiało się zawsze, że samolot na ziemi kosztuje więcej niż samolot w powietrzu. W chwili obecnej, gdy baryłka ropy kosztuje 128 dolarów, jest odwrotnie. Po tym jak Ryanair zapowiedział, że w sezonie zimowym unieruchomi 20 swoich samolotów, także dla British Airways nadszedł odpowiedni moment, by zredukować swoją flotę. Przynajmniej „tymczasowo”, jak czytamy w komentarzu prezesa linii, Williego Walsha, przytoczonym przez „Sunday Times”: „Myślę, że nadchodzącej zimy zredukujemy naszą flotę”. Samoloty wyznaczone do wyjścia z eksploatacji to najstarsze i najmniej efektywne statki we flocie BA, czyli B747, B767 oraz najstarsze egzemplarze B737.



