Takimi prostymi środkami turystycznej promocji są wszelkiego rodzaju druki używane najczęściej w bezpośredniej obsłudze podróżujących. Hotelowa karta pobytowa, bilet wstępu do obiektu muzealnego, czy też rachunek za zrealizowane usługi.
Idealnym przykładem tego typu działań mogą być faktury VAT wystawiane przez Bistro Pizzrię Sylwii Haftek-Zubrzyńskiej w Paczkowie, na których poza niezbędnymi informacjami umieszczany jest herb miasta oraz zarys wizerunków paczkowskich zabytków. Podobnie działa Restauracja „W Ratuszu” na terenie Kłodzka, wystawiając swoim gościom paragony fiskalne ozdobione zarysem kłodzkiego ratusza oraz otaczających go kamieniczek.
Wydaje się, że za te elementy prostej promocji klient wcale nie płaci, regulując należność za kawę, herbatę, czy obiad, a samo pokwitowanie może stać się swoistego rodzaju suwenirem, którym można pochwalić się rodzinie lub znajomym. Zwłaszcza wtedy, gdy turysta odwiedza prestiżowe obiekty i lokale.
Takimi miejscami na terenie dolnośląskiego trójmiasta uzdrowiskowego z pewnością są pijalnie wód mineralnych i mieszczące się w nich zakłady gastronomiczne. Przecież w Kudowie, czy Polanicy do dobrego tonu należy bywanie w tego typu miejscach i to możliwie najczęściej.
Tylko, że w tych lokalach kuracjusz, wczasowicz, czy turysta może otrzymać jedynie prosty wydruk z kasy fiskalnej, pozbawiony jakichkolwiek ozdobnych, promujących je nadruków. I w ten sposób gość, choćby nawet najlepiej przyjęty i obsłużony, właściwie, to tak naprawdę nie ma się czym pochwalić.
Jarosław A. Janowski



