„Airbus przewiduje, że Chiny będą potrzebowały około trzech tysięcy nowych samolotów o dużej objętości w ciągu następnych dwudziestu lat, podtrzymując w ten sposób popyt międzynarodowy, który w danym momencie jest zagrożony przez niepewną cenę paliwa.” Tak stwierdził dyrektor generalny Airbusa, Thomas Enders, w czasie spotkania Światowego Forum Ekonomicznego w Tianjin, mieście na północy Chin, gdzie europejski przemysł lotniczy otworzył wczoraj pierwszą nieeuropejską fabrykę końcowego montażu samolotów. „Rynki azjatyckie i bliskowschodnie przyspieszają tempo swojego rozwoju” – powiedział Anders. „Oznacza to nie tylko wzrost rynkowy, ale również stworzenie mocnej rezerwy doświadczonych profesjonalistów w sektorze technicznym”.



