Hotele w Stanach Zjednoczonych zrobiły właśnie pierwszy krok na drodze tego, co zapowiada się jako najgłębsza i najdłuższa recesja w historii krajowego przemysłu hotelarskiego. Mówi o tym firma PKF Hospitality Consulting, według której w przyszłym roku należy oczekiwać spadku wskaźnika RevPAR o 7.8 punktu procentowego. Jest to piąty co do wielkości spadek, licząc od roku 1930. Podniesienie się ma nastąpić dopiero w trzecim kwartale 2010 roku. „Przewidujemy, że średni współczynnik obłożenia zmaleje o 2.5%,” – podkreśla prezes PKF, Mark Woodworth – „do 57.6%”. Tymczasem, w ciągu tygodnia od 30 listopada do 6 grudnia, według badań STR, amerykańskie hotele zanotowały spadek współczynnika obłożenia o 9.8%, do 50.2%.



