W 2008 obroty w interesach indyjskiego przewoźnika Jet Airways wyniosły około 630 milionów dolarów, przy wzroście o 21% w stosunku rocznym, nawet jeśli bilans zostanie zamknięty dopiero z końcem marca. „Ubiegły rok był dla nas dość dobry, także dzięki temu, że indyjska ekonomia, chociaż ulegając spowolnieniu, uzyskuje wciąż dodatnie wyniki” – komentuje Michel Simiaut, jeden z dyrektorów indyjskiego przewoźnika. „Kryzys globalny spowolnił tylko nasze plany rozwoju międzynarodowego, nawet jeśli celem nadal jest utrzymanie równowagi 50%-50% między połączeniami krajowymi i międzynarodowymi. Na dzień dzisiejszy połączenia krajowe stanowią 55-60% ogółu. Z naszej siatki połączeń wyłączyliśmy tylko kierunek Szanghaj-San Francisco, który zastępujemy porozumieniem typu code share z United Airlines, obejmującym międzylądowanie w Londynie. W międzyczasie mamy nadzieję umocnić swoją obecność w Brukseli i osiągnąć próg rentowności w roku 2009-2010” – podsumowuje Simiaut.



