Dubaj i Abu Zabi przygotowują się do kryzysu sektora nieruchomości

Bliski Wschód nie umknie całkiem wpływowi światowego kryzysu ekonomicznego, ale pokona go szybciej od innych obszarów świata. Takie jest, mówiąc krótko, przesłanie, które wyłoniło się podczas Arabian Hotel Investment Conference (AHIC). Organizator konferencji, Jonathan Worsley, podkreślił zaistniałą konieczność, aby przedsiębiorcy hotelowi zachowali zimną krew i wspólnie pracowali nad promocją i komercjalizacją rejonu jako całości turystycznej. Z drugiej strony, ostatnie oszacowania World Travel & Economic Council – WTTC – zapowiadają zmniejszenie się w 2009 PKB pochodzącego z turystyki o jeden procent na poziomie światowym, ale również rozwój turystyki na obszarze bliskowschodnim, który powinien zamknąć bieżący rok wzrostem natężenia ruchu turystycznego o 1%, plasując się na drugim miejscu wśród rejonów świata pod względem tempa wzrostu, zaraz po Azji. Prawdziwe ryzyko spowodowane jest jednak załamaniem się wartości na rynku nieruchomości. Emiracki bank inwestycyjny, Shuaa Capital, oszacował, że do końca 2009 ceny nieruchomości w Dubaju spadną o 60 punktów procentowych. Mniej dramatyczna będzie sytuacja Abu Zabi, gdzie spadek cen ma wynieść 15%. Analiza Jones Lang LaSalle wydaje się być bardziej optymistyczna: „Abu Zabi pokona trudności 2009 roku, pozostając jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków na świecie, jeśli chodzi o inwestycje w sektorze nieruchomości”.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *