Pierwszy w Warszawie. Zdobywca Hoscara w 2006 roku. W marcu 2009 r. obchodził piąte urodziny. – Hostel Oki Doki. Uznawany za jeden z najlepszych na świecie, wybrany przez ponad pół miliona turystów i backpackerów spośród prawie 15 000 hosteli na całym świecie. Jak widać jest znakomitym ambasadorem turystyki przyjazdowej do Polski, ambasadorem Warszawy.
Ma znakomitą lokalizację w centrum Warszawy. Nieprzeciętny wystrój – każdy pokój zaaranżowany jest w innym stylu, zaprojektowany przez inną osobę, innego artystę. W ten sposób właścicielka Łucja Mikołajczuk wraz z mężem stworzyła pierwszy w Warszawie Art Hostel. Jeżdżąc po świecie stwierdziła, że hotele w różnych zakątkach świata nie wiele się od siebie różnią, brakuje im czegoś osobistego co da się zapamiętać i utożsamić z miejscem pobytu, stwierdziła że żyjemy w dobie uniformizacji hoteli. Tak powstała idea stworzenia obiektu dla wszystkich którzy czują się indywidualistami, którzy poszukują indywidualności i tego specyficznego „smaku” który da się zapamiętać. W Oki doki” pokoje nie są numerowane, lecz mają swoje nazwy. Tą nazwą już oddają klimat w jakim goście będą przebywać i tak np.:
Chatka – proponuje nocleg w tzw. swojskich klimatach… Kurpiowskie wycinanki, drewniane, ludowe ptaszki przysiadające na gałęziach, zalipiańskie wzory na meblach i ścianach, jednym słowem polski folklor w najlepszej postaci.
Dom Amarantu trochę jakby w pałacowym, osiemnastowiecznym stylu. Amarantowe ściany kontrastujące ze złotym kolorem to pomysł Klaudii Perchon.
Dom Aniołów to projekt Łucji Mikołajczuk i Moniki Woźnickiej. Na ścianie eteryczny, betonowy anioł, którego stopa obuta jest w kapciuszek córki właścicieli. Znaleźć tu można jeszcze kilka innych aniołów… Wielkie secesyjne łoże pochodzi z pchlego targu w Kutnie.
Dom Turysty Ściany tego pokoju pokrywa kolaż z map różnych krajów świata. Lampka nocna to globus, resztę oświetlenia stanowi walizka posadzona na suficie. W łazience na suficie kilka charakterystycznych gwiazdozbiorów.
7 Niebo jest miejscem, w którym każdy poczuje anielski spokój i będzie śnił spokojnie pod gwiazdami
Dom Vincenta Imię nasuwa skojarzenie z jednym z największych malarzy XX wieku, w van – goghowskim stylu słoneczniki i irysy namalowane przez Katarzynę Karasińską ozdabiają ściany pokoju. Vincent namalowałby również tutejsze krzesła.
Dom PRL – pokój żart. Wygodny, przytulny dom, ze spoglądającym ze ściany Leninem (malował Karol Radziszewski) i fotografiami z epoki PRL-u.
W hotelu pracują ludzie młodzi, znający historię Warszawy i miejsca warte zobaczenia, znający mniej
i bardziej modne kluby, ciekawe „klimatyczne” miejsca w Warszawie, bywający na wernisażach, ponadto otwarci i życzliwi dla gości, swobodnie posługujący się językami obcymi. Mogą zatem służyć nietuzinkową informacją co warto zobaczyć, gdzie pójść, poznać klimaty Warszawy. Hostel, poza kuchnią, salą TV, przechowalnią bagażu itp. standardowymi usługami udostępnia internet bezprzewodowy i wypożyczalnię rowerów.
Hostel to nie to samo co schronisko młodzieżowe. Podstawowe różnice wynikają z ustawy,
a do różnic zaliczyć można istnienie hosteli w dużych miastach, hostele nie przyjmują grup szkolnych gdyż nastawione są na inny target – turystów indywidualnych lub kilkuosobowe grupki, na tzw. backpackerów.
Historia współczesnego hostelingu sięga lat 60tych. W Polsce historia hostelingu to właściwie ostatnie
5 lat, wówczas powstały pierwsze 3 hostele w Krakowie (obecnie jest ich w Krakowie około 100), jeden w Gdańsku i 1 w Warszawie – właśnie Oki doki, a więc można powiedzieć, że Jubilat współtworzy historię polskiego hostelingu.
MR



