Właściciel Dworku "Stara Szkoła" w Bełchatowie wygrał w sądzie sprawę przeciwko tamtejszemu starostwu. Poszło o bankiet, który restaurator miał przygotować pół roku temu.
W lutym br. pracownicy starostwa zwrócili się do Tomasza Strzymińskiego – właściciela restauracji w Bełchatowie – z prośbą o przygotowanie imprezy dla kilkudziesięciu osób. Dosłownie na dwie godziny przed rozpoczęciem imprezy, ze względu na małe zainteresowanie urzędników, starosta postanowił przyjęcie odwołać – podaje "Dziennik Łódzki".
Gdy restaurator zażądał zwrotu kosztów za przygotowane posiłki, spotkał się z odmową. Usłyszał też, że „nie ma możliwości dogadania się", a "posiłki przecież można wykorzystać na innej imprezie". W tej sytuacji Strzymiński postanowił oddać sprawę do sądu, zaś ten przyznał mu rację. Właściciel "Starej Szkoły" ma otrzymać 4 tys. zł, tyle bowiem kosztowały dania i zakąski przygotowane na bankiet. Wyrok sądu nie jest prawomocny.
Źródło: horeca.pl



