Stary nowy zarządca Molo w Sopocie

Miastu nie udało się przygotować jeszcze w tym roku przetargu na nowego dzierżawcę mola. Urzędnicy podpisali umowę – a w zasadzie aneks do umowy – na kolejne 10 miesięcy z dotychczasowym operatorem – firmą PTH Kąpielisko Morskie Sopot.

Umowa firmy, zarządzającej drewnianym pomostem od 18 lat, miała skończyć się 31 grudnia. Jednak ze względu na przedłużające się zatwierdzenie warunków przetargu zdecydowano o przedłużeniu umowy ze "starym" zarządcą mola. Podpisano ją na podobnych warunkach, co dotychczas. Jest tylko zmiana dotycząca zagwarantowanego wpływu z biletów wejścia na molo. Dotychczas do kasy miasta trafiało 20 proc. utargu, w bieżącym trafi 25 proc. W 2010 roku wzrośnie też cena biletów, średnio o 15 groszy. Nie jest to jednak związane z umową, ale z inflacją. Według dotychczasowych propozycji miasta, nowy dzierżawca będzie musiał liczyć się z nakładami finansowymi rzędu nawet 10 mln złotych.

Władze Sopotu zamierzają zmienić, a przede wszystkim zmodernizować oblicze jednego z najpopularniejszych miejsc w kurorcie. Nowy zarządca będzie musiał m.in. wymienić nawierzchnię placu Zdrojowego, zainstalować nowoczesny system wejścia na molo (np. elektroniczny lub obrotowy) i poddać pracom renowacyjnym zabytkową fontannę. Mniej więcej w połowie stycznia sopoccy urzędnicy przedstawią projekt warunków przetargu miejskim radnym, później trafi on pod publiczną dyskusję. Tego rodzaju procedura jest konieczna – wymaga tego Unia Europejska, która udostępniła część środków do budowy przystani jachtowej. Ta stanie się nieodłączną częścią drewnianego pomostu, prawdopodobnie już w 2011 roku. Nowy operator będzie zatem musiał znać się także na ruchu Żeglugowym. Przetarg zostanie ogłoszony w pierwszym kwartale roku.

Sopockie molo obecnie "zarabia na siebie" tylko przez 5 miesięcy w roku, w czasie, gdy wstęp jest płatny. Zyski wynoszą średnio 2 mln złotych
rocznie. Jednak, jak podkreśla dotychczasowy dzierżawca, Przedsiębiorstwo Turystyczno-Handlowe Kąpielisko Morskie Sopot, pomost i jego otoczenie wymaga
sporych nakładów finansowych. W czasie działalności firmy wymieniona została cała konstrukcja nośna pomostu (w tym główny pokład), łącznie z tzw. patelnią. Powstały całoroczne budynki (arkady nawiązujące do historycznej zabudowy kurortu), w których prowadzona jest działalność gastronomiczna. Przed kilkoma laty wymieniono też wszystkie lampy. Poza tym przed każdym sezonem dzierżawca przeprowadzał prace remontowe i renowacyjne mola. Od 2011 roku dodatkowym źródłem dochodów ma się stać marina, w której zacumuje ponad 100 jachtów jednocześnie. Miasto wydzierżawi molo wraz z przystanią jachtową nowemu zarządcy całego obiektu na okres 10 lat.

Źródło: portalmorski.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *