Hotel Pekin we Władysławowie obchodzi 10-lecie swojego istnienia. W tym czasie licznie odwiedzali go zagraniczni goście, rodzimi turyści, biznesmeni, osoby dbające o rekreacje, odnowę biologiczna i rehabilitację. Stał się też modnym miejscem spotkań integracyjnych. Hotel Pekin z pewnością jest jednym z najbardziej oryginalnych obiektów hotelowych w Polsce. Nie ma turysty, który przeszedłby obojętnie obok hotelu i nie zrobił sobie zdjęcia na jego tle.
Od początku swojego istnienia wzbudza on wielkie zainteresowanie osób odwiedzających Władysławowo . Emocje wywołuje odmienność i niecodzienność architektury rodem z Chin utopionej w nacechowanej przeciętnością, bylejakością i brakiem spójnej koncepcji architekturze Władysławowa. Dzięki swojej niepowtarzalnej formie hotel Pekin we Władysławowie stał się jedną z najbardziej charakterystycznych budowli na polskim wybrzeżu.
Bryła obiektu nawiązuje do założeń chińskiej architektury. Zaskakuje nie tylko oryginalnym kształtem, ale też dbałością o detal, którą odnajdujemy w sprowadzonych aż z Chin elementach i materiałach wykończeniowych. Aż 70 procent wyposażenia hotelu stanowią chińskie wyroby.
Uwagę przybyszów przykuwa przepiękny dach wyłożony ręcznie produkowaną, ceramiczną dachówką sprowadzoną z chińskiej fabryki, szczycącej się 1200-letnią tradycją w produkcji tego typu wyrobów. Zachwyt przechodniów wzbudza wysoka na cztery kondygnacje, wielka kolorowa mozaika o powierzchni 120 mkw. z kafli ceramicznych. Obrazuje ona dwa smoki, bawiące się ognistą kulą i nazwę hotelu w polskim i chińskim języku. Na wysokości piątego piętra znajduje się druga mniejsza mozaika, przedstawiająca ryby, symbolizujące szczęście i długowieczność. Obie kompozycje zostały zaprojektowane przez zaprzyjaźnionego z inwestorem chińskiego artystę plastyka i wykonane na zamówienie w chińskiej fabryce ceramiki. Z Chin sprowadzono również granit na schody i marmurowe lwy strzegące wejścia do hotelu. Są to kopie rzeźb z Pałacu Zimowego w Pekinie. Beżowy marmur na posadzki przywieziono z Kantonu.
W piwnicach hotelu jest basen ze sztuczną falą, gabinety odnowy biologicznej, chirurgii plastycznej i pomieszczenia do rehabilitacji, a klienci biznesowi mają w hotelu do swojej dyspozycji salę konferencyjną o powierzchni 120 mkw. Parter hotelu zajmuje klimatyzowany hol, recepcja, restauracja hotelowa, bar, salon fryzjerski oraz sklep z chińskimi pamiątkami. Przestronny hol przyozdabiają chińskie wyroby użytkowe i dekoracyjne.
Trzy pierwsze piętra zajmują wyłącznie pokoje gościnne. Jest ich 42, po czternaście na każdej kondygnacji, w tym sześć dwupokojowych apartamentów, których atrakcją są opalane drzewem kominki. Cztery apartamenty mają po 60 m kw. powierzchni, a dwa po 80 mkw. Ponadto do dyspozycji gości w hotelu znajdują się 24 pokoje dwuosobowe, standardowe oraz 12 pokoi o podwyższonym standardzie, wyposażone w szerokie małżeńskie łoża.
Większość mebli i przedmiotów, stanowiących wyposażenie to oryginalne chińskie wyroby. Podłogi z klepki wyściełają kolorowe wełniane dywany, ręcznie tkane w warsztatach na obrzeżach Pekinu. Wyposażenie w pokojach na poszczególnych piętrach jest zróżnicowane pod względem kolorystycznym. W zależności od kondygnacji kominki, dywany, zasłony oraz kapy na łóżka i tapicerka mebli mają kolor czerwony, zielony lub niebieski.
Aby zagwarantować gościom spokój i ciszę wszystkie pokoje wyposażono w podwójne, zewnętrzne drzwi. Czwarte piętro zajmuje duża, centralnie usytuowana kawiarnia. Z trzech stron otacza ją sala konferencyjna w kształcie zbliżonym do litery C. Może ona pomieścić 200 osób. Dzięki zastosowaniu ruchomych ścianek, w zależności od potrzeb, może być podzielona na cztery odrębne pomieszczenia. Z dużych panoramicznych okien w sali konferencyjnej widoczne jest morze.
Piąte, najwyższe piętro zajmuje duży apartament prezydencki o powierzchni 110 mkw.
Jego nazwa nie jest jedynie umowna lecz faktycznie przed laty gościł w nim Prezydent Aleksander Kwaśniewski z małżonką. Apartament Prezydencki składa się z czterech pokoi, trzech łazienek, w tym jednej dużej z jacuzzi oraz kuchni. Do apartamentu przylega zimowy taras widokowy, który udostępniony jest wyłącznie gościom zajmującym piąte piętro.
Inwestorem jest Paweł Jajkowski, człowiek zakochany w kulturze chińskiej.
– Pomysł uruchomienia restauracji, a następnie budowy hotelu o tej samej nazwie zrodził się przed laty z mojej fascynacji Chinami. Urzekła mnie wielowiekowa kultura tego kraju i jego mieszkańcy. Od lat jestem pod ogromnym wrażeniem niezwykle dynamicznego rozwoju gospodarczego i przemian, jakie tam zachodzą. Chciałbym, aby mój hotel, niezależnie od swoich podstawowych funkcji pełnił również rolę miejsca spotkań polskich i chińskich biznesmenów mówi Paweł Jajkowski, który jest również Przewodniczącym Pomorskiego Oddziału Towarzystwa Przyjaźni Polsko – Chińskiej.
W ubr. prywatny inwestor oddał do użytku w Gdyni apartamentowiec See Towers charakteryzujący się niezwykłą architekturą. W czasie ceremonii otwarcia obiektu prezydent miasta Wojciech Szczurek nie szczędził słów uznania dla inwestora. Stwierdził m.in, że tak niezwykły obiekt z pewnością będzie wizytówką miasta, wielką atrakcją turystyczną, ikoną Gdyni i elementem wykorzystywanym do promocji miasta.
Takiej postawy trudno doszukać się u włodarzy Władysławowa. Przez 10 lat władze Władysławowa nie zadbały o uporządkowanie przylegającego do hotelu Pekin terenu dawnego miejskiego parku i zaaranżowanie go w konwencji dostosowanej do niepowtarzalnej architektury hotelu. Nie zadbano nawet o wyremontowanie chodników miejskich w sąsiedztwie tego niezwykle uroczego obiektu.
We Władysławowie zdają się nie doceniać wysiłku prywatnego inwestora, który w niezbyt atrakcyjnym otoczeniu architektonicznym Władysławowa, nadmorskiego miasta szczycącego się mianem kurortu, wybudował prawdziwą „architektoniczną perełkę”. Wizerunku tego niezwykłego obiektu oraz informacji o nim nie można doszukać się na stronie internetowej Władysławowa w zakładce „atrakcje”. Nie znajdzie się też jego zdjęcia w folderach reklamowych miasta. We Władysławowie funkcjonuje dość dziwna koncepcja promocji miasta, który za miejscową atrakcję turystyczną uznaje socrealistyczny budynek Domu Rybaka z lat pięćdziesiątych, a nie zauważa istnienia takiego obiektu jak hotel Pekin.
Dubaj jest dumny z tego, że ma hotel Burj Al. Arab. Pomimo iż jest to inwestycja prywatna Jego zdjęcia są we wszystkich folderach i stronach internetowych o Dubaju,
a zwiedzanie hotelu Burj Al. Arab to obowiązkowy punkt większości wycieczek w tym mieście. We Władysławowie nie zauważono, że od 10 lat funkcjonuje tu hotel Pekin o wyjątkowej architekturze.
NEJ



