Hrabstwo Kłodzkie, utworzone przez ówczesnego króla Czech – Jerzego z Podiebradów – istnieje już od ponad 550 lat. Fakt ten stał się kolejną okazją, aby lepiej i bardziej skutecznie promować tę historyczną krainę położoną na obecnym polsko-czeskim pograniczu.
Jednym z elementów promocyjnych tych działań ma być nietypowy paszport turystyczny, dający przybyszom przepustkę do zwiedzania wielu atrakcyjnych, a często jeszcze nieznanych miejsc tych ziem.
Formuła posługiwania się tym szczególnym dokumentem wydaje się być oparta o dotychczasowe zasady zdobywania odznak turystyki kwalifikowanej Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Trzeba z nim dotrzeć w konkretne miejsca, otrzymując tam potwierdzenie pobytu w postaci stosownej pieczątki i po zebraniu określonej ilości potwierdzeń można ubiegać się o promocyjne nagrody.
Z posługiwania się turystycznym paszportem Hrabstwa Kłodzkiego można mieć też bardzo wiele dodatkowych wrażeń. I to nie tylko tych smakowych, jakie z pewnością są przy jedzeniu miniporcji pierogów w schronisku na Szczelińcu Wielkim w Górach Stołowych, czy też przy piciu ciepłej herbatki w schronisku na Hali pod Śnieżnikiem.
Otóż Muzeum Ziemi Kłodzkiej uda się z nim zwiedzić, wykupując jedynie bilet ulgowy. Podobnie w Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdrój, w skansenie w Pstrążnej i w Muzeum Filumenistycznym w Bystrzycy Kłodzkiej. W innych tego typu obiektach przewidziano dla gości legitymujących się turystycznym paszportem Hrabstwa Kłodzkiego różne inne zniżki i to nawet w postaci jednej złotówki, jak to przyjęto we fluorytowej sztolni w Kletnie, czy też w skansenie w Wambierzycach.
Podobne atrakcje czekają na turystów z tym samym paszportem po czeskiej stronie. Można tam zwiedzać między innymi wieże widokowe, muzea; być w Aquaparku oraz browarze w Żamberku, a także w ZooSafari w Dvur Kralowe, otrzymując różnego rodzaju upusty cenowe przy zakupie biletów wstępu.
Paszporty są rozprowadzane głównie poprzez punkty informacji turystycznej, których pracownicy dokładnie wyjaśniają zasady posługiwania się nimi na terenie polsko-czeskiego pogranicza. Okazuje się to niezmiernie ważne, gdyż jeszcze wielu turystów zupełnie o nich nic nie wie.
– Najczęściej dopiero na miejscu, szukając lokalnych folderów – jak twierdzi Olga Święch z Informacji Turystycznej w Kudowie-Zdrój – dowiadują się, że mogą otrzymać tego typu dokument. – Ale bywa też i tak – dodaje Justyna Pych-Stoszek – że przychodzą do nas całe rodziny i wtedy takie paszporty otrzymują wszyscy. I mama, i tata oraz dzieci. To jest rzeczywiście dobry sposób na promowanie – twierdzi – bo nie tylko opisuje się w nim konkretne obiekty, ale także prowokuje turystów do ich odwiedzenia.
Należy też przy tym pamiętać, iż każdy kto zgłosi swój akces do udziału w tym niecodziennym projekcie ma szansę stać się Honorowym Obywatelem Hrabstwa Kłodzkiego.
Jarosław A. Janowski – Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu





