„Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą; zostaną po nich buty i telefon głuchy…” te słowa księdza Jana Twardowskiego wryły się głęboko w pamięć Polaków i pamięci tej służą. Tragiczne chwile Rzeczypospolitej skłaniają zawsze ku częstszemu sięganiu do historii, tej bliższej i tej dawniejszej, a nade wszystko do wysnuwania wniosków. Służy temu piękna książka Marii i Przemysława :Pilichów „Nobliści znad Wisły, Odry i Niemna”, Jej zasięg obejmuje sylwetki czcigodnych przedstawicieli nauki i kultury, urodzonych na ziemiach dzisiejszej i dawniejszej Polski, Są to nie tylko Polacy, ale także osoby narodowości niemieckiej, żydowskiej, amerykańskiej i innych.
Książka jest efektem wieloletnich, i jakże żmudnych, dociekań wybitnych i pracowitych krajoznawców. Czytamy w niej nie tylko o osobach powszechnie znanych, choć dzięki wnikliwości autorów poznajemy też nieznane karty z ich życia. Bohaterami książki – obok Henryka Sienkiewicza, Władysława Reymonta, Czesława Miłosza i Wisławy Szymborskiej; Marii Skłodowskiej-Curie i Lecha Wałęsy, są też: Gunter Grass, Izaak Singer, chemik Kurt Adler; fizycy Albert Michelson, Isidor Rabi, Max Born, Klaus von Klitzing i Otto Stern; chemicy Fritz Haber i Kurt Alder; lekarze Emil von Berhring, Gerard Damagk; pisarze Gerhart Hauptmann, politycy Menachem Regin i Szymon Peres, wybitni ekonomiści i inni. Odrębny rozdział poświęcono Noblistom, o polskich korzeniach, którzy nie urodzili się na naszych ziemiach.
Jak przystało na książkę napisaną przez krajoznawców, wszystkie sylwetki przedstawiono na tle ich epoki, rodziny, regionów i miejsc. Jest więc ta publikacja także wyjątkowym przewodnikiem
Mądra i piękna książka powinna znaleźć się nie tylko na półce w każdej domowej bibliotece, ale powinna być z tej półki jak najczęściej zdejmowana. Pamięć bywa krótka i ulotna, a to dzieło dobrze służy jej utrwaleniu, ku pożytkowi kolejnych pokoleń.
Jan Paweł Piotrowski
Maria i Przemysław Pilichowie, Ocalić od zapomnienia. Nobliści znad Wisły, Odry i Niemna, Wydawnictwo MUZA Warszawa 2010.



