W związku z tym, gigant branży turystycznej zdecydował się na sprzedaż większej ilości ofert wakacyjnych po niższych cenach, uderzając tym samym w rentowność rynku.
TUI trudną sytuację stara się tłumaczyć poprzez: niekorzystny wpływ chmury pyłu wulkanicznego, pogodę oraz niepewnością po wyborach, które odbyły się w Wielkiej Brytanii.
Eksperci szacują, że sprzedaż w ostatnim kwartale spadła o 4 proc., do 3,4 mld £, podkreślają również wzrost podstawowego zysku operacyjnego o 1 proc. do 103 mln £ w czasie trzech miesięcy do końca czerwca. Warto również zaznaczyć, że powyższe liczby nie uwzględniają kosztów poniesionych na skutek dymu wulkanicznego, które to szacuje się obecnie na ok. 105 mln £.
Szef TUI Travel PLC Peter Long zauważył, że ilość obsługiwanych zleceń gwałtownie zmalała w połowie kwietnia, kiedy to nastąpił kryzys związany z chmurą pyłu wulkanicznego. Stopniowe odbicia, jakie nastąpiły w połowie maja, nie były trwałe.
Peter Long zwrócił uwagę na to, że wszystkie te zjawiska ingerowały w źródła rynku Wielkiej Brytanii. Zamykanie przestrzeni powietrznej, nieoczekiwanie dobra pogoda oraz powyborcza niepewność związana z budżetem przeznaczonym na sytuacje awaryjne; wszystkie te czynniki odcisnęły piętno w gestii zachowania konsumentów.
– W związku z tym, krzywa rezerwacji uległa skróceniu, natomiast mix sprzedaży pod koniec lata wzrósł, wyższa niż oczekiwano wielkość sprzedaży po niższej marży z pewnością wpłynie na rentowność w Wielkiej Brytanii. W Niemczech, pomimo tego, że wskaźniki są dobre, istnieje ciągła presja cenowa na rynku towarów – Stwierdza szef TUI Travel PLC
– Kiedy weźmiemy pod uwagę niekorzystny wpływ walut na późniejszą krzywą rezerwacji, wierzymy, że za rok 2010 wynik, jaki osiągniemy znajdzie się w dolnej granicy oczekiwań.
Niemniej jednak trudno przewidzieć, jak zmienią się wzorce konsumenckie w gestii rezerwacji przez najbliższe 12-18 miesięcy w świetle dzisiejszej sytuacji gospodarczej. Jesteśmy zatem bardziej rozważni odnośnie perspektyw, w tym również tworząc harmonogram naszych planów. Niemniej jednak, mam silne przekonanie, że koncentrowanie się na zróżnicowanej ofercie produktów w połączeniu z wzrastającą inicjatywą wśród konsumentów, pozwoli odwrócić się od złych wyników firmy oraz da nam możliwość osiągnięcia naszego planu „średnich marż”. – dodał Peter Long
Eksperci TUI szacują, że ilość rezerwacji dokonanych na rynku w Wielkiej Brytanii spadła o ok. 10 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym.
– Pomimo tej trudnej sytuacji, TUI na rynku radzi sobie całkiem dobrze. Biuro doświadczyło jednak spadku rezerwacji o ok. 2 proc., w porównaniu z ubiegłym silnym sezonem, który zakończył się wraz z nastaniem kwietnia. Na skutek tego doszło do większego niż przewidywano obniżenia marż, ponieważ w ofercie pozostała większa liczba niesprzedanych produktów.
Podczas gdy w ciągu ostatnich tygodni, wskaźniki popytu uległy poprawieniu, marże są niższe w porównaniu z oczekiwaniami, co znajduje swoje odzwierciedlenie we współczynniku obciążenia, który wynosi obecnie 83 proc, czyli jeden punkt procentowy mniej niż rok temu. – komentuje sytuację Peter Long.
Sezon zimowy w tym roku zapowiada się lepiej niż w ubiegłym, gdyż ilość rezerwacji wzrosła o 3 proc., odnosząc się do wyników uzyskanych w zeszłym roku. Warto również zaznaczyć, że podczas samych ostatnich 4 tygodni współczynnik ten poprawił się aż o 22 proc.. TUI wzrost ten zawdzięcza udoskonalonemu programowi obsługi klientów oraz zmianą obsługujących pasażerów maszyn z B757s na B737-800s. To właśnie te dwa czynniki przyczyniły się do ogólnego wzrostu rezerwacji w okresie zimowym.
Peter Long oznajmił, że w obecnej sytuacji gospodarczej jest jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić czy poczynione działania przyniosą korzyści w kwestii założonego planu zysków.
Ze względu na to, że to dopiero początek sprzedaży ofert na najbliższy sezon zimowy, Peter Long po raz kolejny pozostaje raczej ostrożny, mówiąc o popycie wybiegającym poza obecny rok budżetowy. Biorąc pod uwagę niestabilną sytuacje gospodarczą, z którą boryka się wielu klientów TUI, eksperci światowego giganta znacznie ostrożniej patrzą na założony harmonogram.
– Jeśli w dalszym ciągu będziemy się skupiać na oferowaniu coraz bardziej wyszukanych ofert wakacyjnych oraz poprawiu rentowności naszych słabiej prosperujących placówek uważamy, że wciąż jesteśmy w stanie osiągnąć założony uprzednio plan „średnich marż”. – dodaje Peter Long
Według agencji Bloomberg, kursy akcji TUI jak i Thomas’a Cook spadły; kursy akcji TUI o 8,4 proc. do 206,7p, natomiast Thomas’a Cook o 6 proc. do 186,6p.
Opracował: Konrad Garbowski



