Na weekend tylko do Lwowa

Zanim Euro 2012 zamieni wybrane ukraińskie miasta w stolice footballu warto zobaczyć w nich coś więcej niż stadiony i tłumy kibiców. Jednym z takich miejsc niewątpliwie jest Lwów.
Miasto od wieków stanowiące kolebkę wielu kultur, niegdyś będące wizytówką Polski, a dziś Zachodniej Ukrainy.

Turystyczna oferta Lwowa jest niezwykle bogata, i mało który przewodnik przedstawia ją wyczerpująco. Przede wszystkim wabi nas tu duch dawnych czasów, atmosfera miejsca, które było jednym z europejskich centrów kultury, nauki i sztuki. Planując spacer po mieście, nie można zapomnieć o kilku charakterystycznych dla niego i godnych uwagi punktach. Jednym z nich jest Lwowski Narodowy Akademicki Teatr Opery i Baletu im. Salomei Kruszelnickiej. Zbudowany na początku dwudziestego wieku przyciąga swym budzącym podziw gmachem i bogato zdobionym wnętrzem. Budowla znajduje się w sercu miasta, na prospekcie Swobody, gdzie często można oglądać występy artystów ulicznych, a życie tętni do późnych godzin nocnych. Wiele atrakcji czeka na turystów także w samym rynku. Ta część miasta wpisana została na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO, a spacer po niej to prawdziwa przyjemność. Tu zabytkowe kamienice budzą zachwyt zarówno u znawców architektury, jak i laików (m.in. renesansowa Czarna Kamienica, w której dziś znajduje się Muzeum Historyczne). Ogromnych wartości estetycznych dostarczają także cmentarze Łyczakowski i Orląt Lwowskich. Mogą stanowić one punkt centralny pobytu we Lwowie, skłaniający do zadumy i refleksji. Gdy przyjrzymy się miastu z bliska, warto jeszcze wejść na Wysoki Zamek i stamtąd podziwiać panoramę.

Po długim spacerze przychodzi czas na posiłek. Będąc w wyjątkowym miejscu, warto skosztować tego, czym jego mieszkańcy żywią się na co dzień. Ukraińskie potrawy proponuje sieć restauracji Puzata Chata (Пузата Хата), aby dotrzeć do lokalu we Lwowie wystarczy spytać przechodnia o drogę. Niezapomniany smak pozostawi w naszych ustach na długo oryginalne lwowskie piwo. Złoty napój waży się tu tylko z naturalnych składników od początku XV wieku. Związane są z nim różnorodne legendy i baśnie, które prowadzą najczęściej do konkluzji: „kto lwowskie piwo pije, ten sto lat żyje”.

Organizując wyjazd samodzielnie, nie tylko możemy zwiedzać to, co chcemy i kiedy chcemy, nie czekając (jak w przypadku zorganizowanych wycieczek) na resztę grupy, ale także dużo zaoszczędzić. Bezpośrednio do Lwowa kursują pociągi m.in. z Wrocławia. Ze znalezieniem taniego noclegu też nie powinno być problemu (pod warunkiem, że nie wybieramy się tam w weekend majowy), gdyż już na dworcu lwowianie oferują kwatery w cenie od 25 do 40 zł za dobę. Bezcenne natomiast są wrażenia, jakie pozostawi po sobie wielokulturowe „miasto cudów”.

Opracowała: Katarzyna Szymańska

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *