159 rejsów, z czego 122 przejęte z warszawskiego Okęcia, zysk ok. 600 tys. zł i wielka szansa na przyciągnięcie nowych linii lotniczych – to bilans 3 wrześniowych weekendów w łódzkim porcie im. Reymonta.
– Dodatkowy ruch pozwolił na zwiększenie przychodów z działalności lotniskowej o 845 tys. zł oraz z działalności pozalotniskowej o ok. 155 tys. zł (dodatkowe wpływy z prowizji za sprzedaż 950 tys. litrów paliwa lotniczego, rzeczy ze sklepów wolnocłowych, z parkingów, najmu powierzchni oraz reklam) – mówi Katarzyna Dobrowolska, rzecznik prasowy lotniska. – Szacowane koszty wynajmu uzupełniającego sprzętu to ok. 100 tys. zł, koszty osobowe (wyłącznie pracownicy portu) szacowane są na ok. 300 tys. zł. Przewidywany zysk wynosi więc ok. 600 tys. zł.
Łódzkie lotnisko stanęło na wysokości zadania. Mimo kulejącej jeszcze infrastruktury, obsłużono 46 tys. pasażerów. Okazuje się, że dobra opinia poleciała w świat i nie pozostała bez echa w branży lotniczej. Odbyły się już wstępne rozmowy z przedstawicielami linii lotniczych, które wskazują na możliwość przeniesienia ruchu czarterowego z Warszawy do Łodzi już w przyszłym sezonie.
źródło: naszemiasto.pl



