Inspektorzy przyjrzeli się pięciu obiektom noclegowym na terenie powiatów zamojskiego, biłgorajskiego i tomaszowskiego.
Właściciele kontrolowanych hotelików, moteli i pensjonatów mieli wymagane zezwolenia z sanepidu, nadzoru budowlanego czy straży pożarnej, nie posiadali jednak decyzji marszałka na ich prowadzenie. Tylko jeden przedsiębiorca powiadomił o otwarciu obiektu marszałka, ale proces został wstrzymany ze względu na rozbudowę budynku – czytamy w "Dzienniku Wschodnim"
Okazało się, że żaden z tych obiektów nie mógł używać ani chronionej prawem nazwy rodzajowej: motel, pensjonat, ani tym bardziej hotelik. Przedsiębiorcy zostali ukarani mandatami w wysokości do 300 złotych.
źródło: horeca.pl



