Biuro „Wakacje Travel” oszukało swoich klientów?

W sierpniu grupa studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie wybrała się w podróż do Grecji zorganizowaną przez lubelskie biuro podróży „Wakacje Travel”. W dniu wyjazdu okazało się jednak, że nie dojadą do celu, ponieważ autokar, którym jechali, zawrócił w Barwinku do Lublina. Cena wyjazdu wynosiła ok. 1200 zł i taką właśnie kwotę wpłaciło sześćdziesięciu studentów na konto biura, dodatkowo przekazali firmie po 15 euro kaucji. Sprawa została zgłoszona na policję i przekazana do prokuratury, gdzie przeciwko właścicielowi organizacji „Wakacje Travel” toczy się postępowanie w sprawie oszustwa.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia wykroczenia złożył również Urząd Marszałkowski w Lublinie, ponieważ spółki nie ma w rejestrze organizatorów turystki i pośredników turystycznych.

Biuro całą winę zrzuca na przewoźnika, ten z kolei twierdzi, że podobnie jak turyści również został oszukany. Autokary wyjechały z Lublina rano, zabierając na pokładzie 170 pasażerów. Po dojeździe do Barwinka, oznajmiono pasażerom jednego z autokarów, że przewoźnik „Beatur” zabronił kierowcy jechać dalej z powodu nieotrzymania pełnej kwoty za transport i kazał wczasowiczom wracać z powrotem do domu. Firma „Beatur” tłumaczy, że z obiecanych 56 tysięcy, które miała otrzymać dostała tylko 22 tys. zł. Odmienną wersję przedstawia z kolei „Wakacje Travel”, stojąc na stanowisku, że całą kwotę przekazała w terminie. W czasie śledztwa wyszło na jaw, że firma nie opłaciła również pełnej kwoty na zakwaterowanie.

Uczestnicy wątpią w to, że odzyskają swoje pieniądze, mają również żal do swojej uczelni, która promowała ten campus. Żądają teraz dwukrotności wpłaconej sumy, czyli po 2300 zł za starty moralne z powodu zmarnowanych wakacji.

Biuro zobowiązało się na piśmie do zwrócenia 100% kosztów, włącznie z kaucją, do dnia 30 września. Pomimo obietnic, poszkodowani nie odzyskali wpłaconej kwoty, dostali informację, że przelewy zostały zlecone, nie dostali jednak ani grosza.

D.F.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *