Hotele Interferie w Szklarskiej Porębie i Świeradowie Zdroju gotowe na przyjęcie Gości na ferie. Na trasach narciarskich w Karkonoszach pracują armatki śnieżne.
Hotelarze optymistycznie patrzą nie tylko na niebo skąd zaczyna lekko prószyć, ale i na termometry, na których temperatura w końcu spadła w okolice zera. Tak ciepłego początku stycznia w Szklarskiej Porębie nie było od dawna, ale wygląd na to, że natura zaczyna odrabiać zaległości.
– Prognozy na najbliższe dni przewidują lekkie opady śniegu i temperatury od -3 do maksymalnie 1 stopnia – przyznaje Kornel Olbrycht z Miejskiej Informacji Turystycznej, który jak większość mieszkańców z niepokojem każdego ranka spoglądał ostatnio za okno. – Ale robi się chłodniej i w końcu pojawił się śnieg. Nie chcemy zapeszać, ale liczymy, że ferie – jak co roku – będziemy mieli białe. Rok temu zima też przyszła dopiero tak naprawdę po świętach. Teraz przesunęła nam się o jakieś dwa tygodnie.
Część hoteli, jak na przykład największy w Szklarskiej Porębie i najwyżej położony, bo na wysokości 700 m n.p.m. Interferie Sport Hotel**** Bornit, wozi turystów własnym transportem do Harrachova, gdzie na północnych stokach jest jeszcze trochę śniegu, ale także pod kompleks narciarski Szrenica. – Mamy dużo rezerwacji na ferie od gości z łódzkiego i śląskiego, którzy rezygnują z Beskidów, ponieważ panuje tam mocno wiosenna aura. Oczekujemy też tradycyjnie gości z Trójmiasta, skąd po otwarciu kolejnego odcinka A1 , w miarę szybko i wygodnie można do nas dojechać – informuje Dariusz Lubos, dyrektor hotelu.
Bez wątpienia śnieg to podstawa wypoczynku w górach, dlatego cieszą doniesienia o pracy pełną parą armatek śnieżnych, tak aby wykorzystać pierwszy, nawet lekki, mróz.
Rozpoczęliśmy śnieżenie nartostrad – informuje Paweł Gogolewski z Sudety Lift, największego w Szklarskiej Porębie kompleksu narciarskiego. – Przy minimalnych temperaturach poniżej zera mogliśmy bez obaw włączyć armatki. Na razie zaczęliśmy od Puchatka czyli najbardziej znanej, najszerszej i najbardziej wygodnej nartostrady. Trasy planujemy otworzyć dla narciarzy od weekendu 18 stycznia. Pół metrowa warstwa dobrze ubitego śniegu utrzyma się bez problem przez kilka tygodni, zatem – nawet przy najbardziej pesymistycznych prognozach – będzie można w Szklarskiej jeździć na nartach przez całe ferie.
Kompleks Szrenicy ma prawie 15 km autostrad, które mogą być naśnieżane przez 30 armatek.



