Europejski Związek Kontrolerów Ruchu Powietrznego (ATCEUC) zainicjował akcję protestacyjną kontrolerów ruchu lotniczego w sześciu krajach europejskich. W środę w godzinach porannych jednodniowy strajk podjęli kontrolerzy ruchu lotniczego na Cyprze oraz we Włoszech i w Portugalii. W czwartek na jeden dzień zastrajkują ich koledzy po fachu na Węgrzech i Słowacji, a także w Austrii. Do strajków nie przyłączyli się polscy kontrolerzy, którzy w ramach solidarności z kontrolerami z innych krajów będą prowadzić jedynie akcję wyjaśniającą.
Strajki kontrolerów wywołało stanowisko Komisji Europejskiej w sprawie rozwiązań wprowadzających jednolitą przestrzeń powietrzną w UE. Komisja Europejska zamierza w latach 2015-2019 doprowadzić do oszczędności kosztów działalności ruchu lotniczego o 30 proc, co ma poprawić trudną sytuację przewoźników lotniczych.
Z takimi rozwiązaniami nie godzi się środowisko kontrolerów lotniczych w Europie. Kontrolerzy liczą na poparcie swojego stanowiska przez rządy państw europejskich i uwzględnienie ich argumentów przy modyfikacji pakietu Jednolitego Europejskiego Nieba (SES – Single European Sky).
Podobne działania jakie zamierza zainicjować Komisja Europejska wprowadzono kilka lat temu w USA obniżając koszty tamtejszych służb kontroli ruchu lotniczego o 5 proc. Wprowadzone zmiany spowodowały jednak, że w 2012 roku linie lotnicze w USA odnotowały straty ponad 7 mld dolarów wynikające z opóźnień w tamtejszej przestrzeni powietrznej. W analogicznym okresie w Europie odnotowano zaledwie ok. 850 mln dolarów strat z tego powodu.
Strajki kontrolerów ruchu lotniczego w sześciu państwach europejskich odbiją się na punktualności odlotów i przylotów samolotów także na polskich lotniskach.
JN



