Mroźna pogoda w obrębie Zatoki Gdańskiej powoduje, że jak co roku zamarzają znaczne fragmenty jej wód. Z reguły obszary pól lodowych sięgają od kilkunastu do nawet kilkuset metrów od linii brzegowej. Najlepiej zjawisko to można obserwować w okolicach mola spacerowego w Sopocie, mola w Gdyni Orłowie i mola w Gdańsku Brzeźnie. Podczas siarczystych mrozów czasami zamarzają nawet większe obszary wód Zatoki. Tak było np. w 2011 r. gdy mróz skuł zatokę w okolicy Kuźnicy i Pucka aż po horyzont.
Policja przestrzega turystów przed wchodzeniem na lód zamarzniętych wód przybrzeżnych. Chodzenie po nim stwarza zagrożenie dla życia. Policja zapowiada, że takie zachowania będzie karać mandatami.
W odległej przeszłości np. w 1460 r. zimy były take surowe, że powodowały zamarzanie całego Bałtyku od Szwecji po Polskę. Jest wiele opisów wypraw saniami z Gdańska do Sztokholmu.
JN



