
Zamek Książ, Termy Cieplickie, Kopalnia Złoty Stok to najczęściej odwiedzane w br. atrakcje Dolnego Śląska. W sezonie letnim ten region odwiedziło o ok. 20 proc. turystów więcej niż w podobnym okresie 2013 – poinformował szef Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej.
Dyrektor Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej (DOT) Rajmund Papiernik powiedział, że wszyscy przedstawiciele obiektów turystycznych współpracujący z Organizacją uważają minione wakacje za udane. – To duży sukces dolnośląskiej branży turystycznej, zwłaszcza że wcześniejsze lata niestety nie były zbyt dobre – dodał. Jego zdaniem było to możliwe głównie dzięki sprzyjającej pogodzie.
– To, ile osób chce oglądać poszczególne obiekty turystyczne, zależy przede wszystkim od atrakcyjności i skutecznej promocji, na którą z roku na rok przeznacza się coraz więcej środków – wskazał Papiernik.
Najwięcej Polaków przyjeżdża na Dolny Śląsk z Pomorza Zachodniego, Wielkopolski, woj. lubuskiego i śląskiego. Gorzej wygląda natomiast sytuacja jeśli chodzi o mieszkańców Mazowsza i Małopolski. Natomiast wśród turystów zagranicznych jedną czwartą stanowią Niemcy. Na drugim miejscu są Czesi, których interesują głównie atrakcje turystyczne na pograniczu polsko-czeskim, a na kolejnych Anglicy, Rosjanie i Francuzi.
– Jeszcze kilkanaście lat temu na Dolnym Śląsku istniały dwa centra turystyczne – Wrocław i Karkonosze. Teraz doszły m.in. Bory Dolnośląskie, Stawy Milickie, Góry Kaczawskie czy Kotlina Kłodzka. Również coraz więcej zamków i pałaców zyskuje nowych właścicieli, którzy przywracają ich dawną świetność. Nasz region pomału staje się kopalnią atrakcji turystycznych – podsumował Papiernik.
Jednym z przedsięwzięć promujących dolnośląską turystykę jest kolejna edycja akcji „Dolny Śląsk za pół ceny”. Od 24 do 26 października 2014 r. wszystkie największe atrakcje regionu będzie można odkryć w promocyjnych cenach. Spadną ceny w restauracjach, noclegów w hotelach i schroniskach, a także biletów wstępu do zamków, pałaców, muzeów i teatrów. Z informacji DOT wynika, że na ten październikowy weekend do tej pory ceny obniżyło blisko sto podmiotów i ich liczba ciągle rośnie.
Źródło: Onet
foto: BE&W



