
36-letni Irlandczyk pochodzący z małej wioski Frenchpark leżącej w hrabstwie Roscommon (środkowa Irlandia) zginął w sobotę w wypadku o 5 rano, podało Biuro Szeryfa Hrabstwa Broward.
Mężczyzna przechodząc przez ulicę w mieście North Lauderdale został śmiertelnie potrącony przez samochód. Kierowca pojazdu zbiegł z miejsca zdarzenia. Tego samego dnia wieczorem zatrzymała go policja w jego domu w Hollywood (miasto na Florydzie).
Policja twierdzi, że Irlandczyk wraz z dwójką swoich znajomych również z Irlandii wracali o 5 rano z baru do hotelu. W pewnym momencie 36-latek zszedł z chodnika i zaczął iść w poprzek drogi. Nadjeżdżający samochód nie zdążył wyhamować i wjechał w niego.



