
U wybrzeży Kamczatki zatonął rosyjski trawler-zamrażalnia „Dalnij Wostok” (Daleki Wschód). Na pokładzie statku znajdowały się 132 osoby, w tym 78 obywateli Rosji oraz 54 obcokrajowców (42 Birmańczyków, pięcioro obywateli Vanuatu, trzech Łotyszy i czterech Ukraińców). Uratowano 63 osoby, zginęło co najmniej 56 członków załogi, a 13 zaginęło.
Do zatonięcia doszło w nocy ze środy na czwartek ok. 250 km na południe od miasta Magadan. Według Rosyjskiego Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych w akcji ratunkowej uczestniczyło 26 statków oraz helikopter.
W momencie wypadku, temperatura wody w morzu Ochockim wynosiła ok. 0 stopni Celsjusza. Niska temperatura spowodowała, że rozbitkowie są w ciężkim stanie z powodu wychłodzenia organizmów (hipotermia). Osoby najbardziej potrzebujące pomocy medycznej zostały przetransportowane helikopterem do szpitala w Magadan.
Trawler „Dalnij Wostok” był statkiem stosunkowo młodym – miał zaledwie 26 lat. Wybudowano go w 1989 roku. Co ciekawe, do 2014 roku pływał na Morzu Bałtyckim pod nazwą Stende. „Dalnij Wostok” nigdy wcześniej nie miał żadnych problemów, ani awarii.
Początkowo pojawiły się informacje, że statek zatonął z powodu błędu kapitana, który miał naruszyć zasady połowu – do tragedii miało dojść w momencie wciągania włoku wypełnionego 100-tonami ryb. Według władz lokalnych, najbardziej prawdopodobną przyczyną zatonięcia było zderzenie statku z przeszkodą. Statek poszedł na dno błyskawicznie, w około 15 minut. Załoga nie zdążyła nawet wysłać sygnału SOS.



