
W środę (17.06), grasujący po ulicach Tbilisi lew zagryzł mężczyznę. Zwierzak uciekł w niedzielę z zalanego przez powódź zoo. Mężczyzna został zaatakowany w centrum miasta przy Placu Bohaterów. Z niepotwierdzonych źródeł wynika, że lew ranił jeszcze jedną osobę. Póki co, nie ustalono, czy lew został schwytany po napaści, czy nadal przebywa na wolności.
W minionym weekend, w wyniku gwałtownych opadów, znaczna część gruzińskiej stolicy znalazła się pod wodą. Kataklizm spowodował, że z miejskiego ogrodu zoologicznego pouciekały zwierzęta, w tym drapieżniki m.in. niedźwiedzie, tygrysy, krokodyle i lwy. Część zwierząt udało się złapać bardzo szybko, ale niektóre osobniki pozostawały na wolności kilka dni. W stan gotowości postawiono wojsko, które przeczesuje miasto w poszukiwaniu zwierząt.
Liczba ofiar niedzielnej powodzi w Tbilisi wzrosła do 19 osób, sześć osób cały czas jest poszukiwanych. Irakli Garibaszwili, premier Gruzji, oszacował straty na ok. 45 mln dolarów. W środę, w mediach pojawiła się informacja, że Unia Europejska przekaże Gruzji ok. 3 mln euro na naprawę zniszczeń po powodzi.
foto: David Mdzinarishvili



