
Wczoraj z powodu fałszywego alarmu bombowego samoloty, które miały lądować na lotnisku w Modlinie były przekierowywane na lotnisko Chopina w Warszawie. Po ponownym otwarciu lotniska, opóźnione samoloty przeleciały z Okęcia do Modlina. Mężczyzna odpowiedzialny za wywołanie alarmu bombowego został już zatrzymany przez policję.
Ggrozi nawet kilkuletnia odsiadka. Zgodnie z art. 224a kodeksu karnego, z którego prawdopodobnie zostaną mu przedstawione zarzuty, „kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”. Będzie też musiał pokryć koszty całej akcji.



