
W piątek (17.07), około godz. 18:30, w pobliżu Słowackiego Raju (Słowacja) rozbił się ratunkowy śmigłowiec. Śmierć na miejscu poniosła czteroosobowa załoga: lekarz, ratownik pogotowia lotniczego, pilot i ratownik Horskiej Zachrannej Sluzby. Maszyna prawdopodobnie zahaczyła o linie energetyczne i spadła ze 100-120 metrów do wąwozu Kláštorska Roklina.
Śmigłowiec leciał po 10-letniego chłopca z Niemiec, który złamał nogę na szlaku w Słowackim Raju. Na miejsce tragedii przybył natychmiast słowacki minister zdrowia Viliam Čislák.
foto: teraz.sk



