
W środę (4.11), w stolicy Sudanu Południowego Dżubie rozbił się samolot transportowy Antonov AN-12. Maszyna spadła tuż po starcie z portu lotniczego Dżuba (Juba International Airport) – ok. 800 metrów od lotniska. Według agencji Reutera, która powołuje się na anonimowego południowosudańskiego policjanta, w katastrofie zginęło co najmniej 41 osób. Inną liczbę ofiar śmiertelnych podaje Associated Press, według której zginęły ok. 23 osoby.
Rzecznik południowosudańskiego prezydenta powiedział, że dwie osoby ocalały z katastrofy – członek załogi i dziecko. Dokładna liczba ofiar jest nieznana, gdyż nikt nie wie ile osób było na pokładzie samolotu w chwili katastrofy. Przypuszcza się, że leciało ok. 20 osób – kilku członków załogi i 10-15 pasażerów. Oprócz osób lecących samolotem, zginęły również osoby znajdujące się na ziemi – w pobliżu pracowali rybacy.
Samolot leciał z Dżuby do leżącego w północno-wschodniej części kraju stanu Nil Górny, gdzie znajdują się pola naftowe. Port lotniczy w Dżubie nie przerwał pracy po katastrofie, cały czas było widać lądujące i startujące samoloty.
foto: AFP



