
Emerytura to czas korzystania z życia, kiedy powinniśmy sięgnąć po nagrodę za nasze wieloletnie wysiłki. To ta chwila, kiedy wreszcie możemy pomyśleć o sobie. Wybrać się wreszcie na wymarzone wczasy.
Jednak zamiast wskazywać tylko konkretne kierunki podróżowania, pokażemy Wam, jakie rodzaje doświadczeń są tymi, które seniorzy cenią najbardziej. A co za tym idzie, które miejsca będą przez nich najczęściej wybierane na wczasy.
Kierunek pierwszy: zdrowie
Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz. A na starość, jak na złość, lubi psuć się dosłownie wszystko. Dlatego pierwszym kierunkiem wczasów będą sanatoria i uzdrowiska albo przynajmniej takie miejsca, w których samo przebywanie i delektowanie się rześkim powietrzem przyczynia się do poprawy samopoczucia, kondycji fizycznej i wreszcie także zdrowia. W polskich warunkach prym będą wiodły góry oraz morze. Oczywiście, nikt nie namawia nikogo na spacery wąską ścieżką na Orlą Perć, ale spacery połączone z możliwością korzystania z tężni solankowych – jak najbardziej powinny skusić osoby w wieku emerytalnym. Wyjazd nad Morze Bałtyckie to także niepowtarzalna szansa na zmagazynowanie jodu, który występuje tam w naprawdę sporych ilościach.
Wracając do sanatoriów – ich oferta jest z roku na rok coraz bardziej kusząca, choć trzeba dodać, że to także smutny efekt niepokojącego zjawiska, jakim jest nieuchronne starzenie się polskiego społeczeństwa. Mówiąc wprost – osób w mocno dojrzałym wieku będzie wśród nas coraz więcej.
Kierunek drugi: dodatnia temperatura
Nie będzie przesady w twierdzeniu, że osoby w starszym wieku zupełnie inaczej odczuwają temperaturę. To kwestia czysto fizjologiczna, z którą trzeba się pogodzić. Generalnie rzecz ujmując, to, co dla młodszych będzie skwarem, dla starszych – wiosennym ciepłem. I w drugą stronę: parę kresek powyżej zera dla nastolatków nie będzie problemem, gdy równocześnie osoby w podeszłym wieku temperatura taka będzie przyprawiać o dreszcze. Tak więc kierunek wczasów często będzie wyznaczany nie za pomocą mapy, lecz wskazań termometru…
Kierunek trzeci: wspomnienia
Starość nie radość, młodość nie wieczność. Na stare lata chyba w każdym z nas odzywa się tęsknota za tym, co minęło. Dlatego wartym uwagi kierunkiem wyjazdu na wczasy są miejsca, które z powodów osobistych były nam kiedyś bliskie. Sentymentalna podróż do kraju lat dziecinnych może być dla osób w podeszłym wieku o niebo bardziej atrakcyjna od tygodnia w najdroższym hotelu na Bali.
Kierunek czwarty: duchowość
Ostatni, niezwykle popularny kierunek, zwłaszcza wśród osób, które, chcąc nie chcąc, dokonują życiowych podsumowań i rozrachunków, to miejsca, w których można podładować duchowe akumulatory: kościoły, sanktuaria, domy rekolekcyjne. To także specyficzne formy turystyki religijnej (pielgrzymki, wyjazdy parafialne). Wyjazdy takie łączą walory duchowe z czysto turystycznymi, ponieważ szereg obiektów sakralnych to nie tylko perełki architektoniczne. Ich atutem jest również usytuowanie w bajecznych wręcz plenerach.
oprac. Katarzyna Kopeć
foto: news.gtp.gr




Jedna odpowiedź
Niestety nie jest prawdziwe przekonanie, że jod nad Morzem Bałtyckim występuje w sporych ilościach.
Cała Polska jest obszarem niedoboru jodu. W pasie nadmorskim jest to niedobór umiarkowany, na pozostałym obszarze głęboki. Obszarem niedoboru jodu jest większa część Europy kontynentalnej, Rosja (2/3 ludności w stopniu znacznym), Afryka, Ameryka Pd., Indie, Chiny.
W przypadku mórz chłodnych, jak Bałtyk, wysoka zawartość jodu w atmosferze, wodzie i glebie dotyczy wąskiego (5-7 km) pasa przybrzeżnego. Tylko z ciepłych mórz jod paruje, przechodzi do atmosfery i roznosi się po większym obszarze.
Różnica zawartość jodu Petersburg – Krym: ziemniaki – 20 razy mniej, wieprzowina – 4 x, żyto – 4 x, groch – 3 x, owies – 80%, jaja – 3 x.
Źródło: „LECZNICZY JOD”
Irina Filippowa „Jod isceliajuszczyj”, wyd. „Wies`”, St. Petersburg, 2001