
Izrael przeprowadził w nocy z 12 na 13 czerwca zmasowane ataki powietrzne (operacja „Rising Lion”) na irańskie instalacje nuklearne i militarne, w tym w okolicach Natanz, używając ponad 200 odrzutowców i dronów.
W wyniku tych działań zginęli m.in. czołowi dowódcy i naukowcy nuklearni Iranu. Iran odpowiedział atakiem z użyciem kilkudziesięciu dronów, co doprowadziło do częściowego zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Bliskim Wschodem.
Wydarzenia doprowadziły do zakłóceń w lotach cywilnych – wiele linii lotniczych odwołało połączenia do regionu, a rządy na całym świecie, w tym Australia, są w trakcie aktualizacji ostrzeżeń turystycznych. Perspektywy na wznowienie połączeń lotniczych przez pobliskie kraje (Irak, Jordania) są niepewne.
Izrael, który jeszcze do niedawna notował 4–5 tysięcy przyjazdów dziennie – głównie pielgrzymów podróżujących w celach religijnych – ponownie doświadcza poważnych zakłóceń w ruchu turystycznym. Ruch pielgrzymkowy zaczął się odbudowywać po okresie zastoju spowodowanym wcześniejszymi konfliktami, jednak obecne napięcia doprowadziły do gwałtownego załamania sytuacji.
W wyniku eskalacji konfliktu w regionie, już teraz sektor turystyczny ponosi poważne straty. Z dnia na dzień zawieszono większość połączeń lotniczych nie tylko do Izraela, ale także do innych krajów Bliskiego Wschodu, co niemal całkowicie wstrzymało ruch turystyczny.



