Linie lotnicze zawieszają loty na Bliski Wschód po eskalacji napięć

Samolot
Fot. Jack Cohen

LOT wstrzymał połączenia do Tel Awiwu do 15 marca oraz do Dubaju i Rijadu do 2 marca. Decyzja ma związek z gwałtowną eskalacją konfliktu w regionie i zamknięciem części przestrzeni powietrznej.

Polski przewoźnik narodowy ogłosił zawieszenie rejsów do Tel Awiw do 15 marca włącznie. Dodatkowo odwołane zostały loty do Dubaj oraz Rijad do 2 marca. Wcześniej samolot lecący do Dubaju został zawrócony do Warszawy po zamknięciu przestrzeni powietrznej nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

Zakłócenia w ruchu lotniczym są efektem ataków militarnych w regionie oraz odpowiedzi Iranu, które doprowadziły do czasowego zamknięcia części lotnisk i korytarzy powietrznych. Problemy dotknęły kluczowe huby przesiadkowe, takie jak porty w Dubaju czy Dosze, co przełożyło się na setki odwołanych i przekierowanych rejsów.

Na ograniczenia zdecydowały się także inne linie, m.in. Wizz Air, która zawiesiła loty do Izraela i wybranych miast w regionie. Przewoźnicy podkreślają, że sytuacja jest dynamiczna i decyzje operacyjne mogą być aktualizowane.

Pasażerowie podróżujący do krajów Bliskiego Wschodu lub korzystający z przesiadek w tamtejszych hubach powinni na bieżąco sprawdzać status swoich rejsów. Należy liczyć się z odwołaniami, zmianami tras oraz wydłużonym czasem podróży między Europą a Azją.

Aktualizacja

Według danych firmy analitycznej Cirium skala zakłóceń w regionie jest bardzo duża. 28 lutego 2026 r. do krajów Bliskiego Wschodu zaplanowano ok. 4 218 przylotów, z czego 966 zostało odwołanych. Oznacza to, że anulowano 22,9 proc. wszystkich zaplanowanych operacji. Po uwzględnieniu także wylotów z regionu łączna liczba odwołanych lotów tego dnia przekroczyła 1 800.

Część samolotów, które były już w powietrzu w momencie eskalacji działań militarnych, została przekierowana na lotniska zapasowe. Dotyczyło to głównie przewoźników z Bliskiego Wschodu, choć pojedyncze przekierowania objęły także linie spoza regionu.

Zakłócenia utrzymały się również 1 marca. Z 4 329 zaplanowanych przylotów do analizowanych krajów odwołano 716 rejsów. Dane wskazują, że rzeczywista liczba niewykonanych operacji może być wyższa, ponieważ część linii nie zdążyła jeszcze formalnie zaktualizować rozkładów.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *