
Prezes Lufthansy Jens Ritter ostro skrytykował rząd federalny za brak zapowiadanych ulg podatkowych i obniżek opłat lotniskowych w projekcie budżetu na 2026 rok.
– To bardzo rozczarowujące, że w projekcie nie przewidziano żadnych ulg dla lotów rozpoczynających się w Niemczech – powiedział Ritter w wywiadzie dla dziennika Berliner Morgenpost.
Ritter ostrzegł, że Lufthansa może wycofać samoloty z niemieckich portów lotniczych, jeśli trasy przestaną być opłacalne. Pod lupą znalazły się m.in. lotniska w Bremie, Dreźnie, Kolonii/Bonn, Lipsku, Münster, Norymberdze i Stuttgarcie. Wiele z nich, zwłaszcza regionalne, już teraz zmaga się z problemami finansowymi.
Choć koalicja rządząca CDU/CSU i SPD zapowiadała wzmocnienie konkurencyjności niemieckiego lotnictwa, w rzeczywistości koszty dla przewoźników rosną. Lufthansa podaje, że od stycznia opłaty wzrosły o 40%, a koszty kontroli ruchu lotniczego o 25%. Z kolei Związek Niemieckich Linii Lotniczych (BDF) wylicza, że państwowe opłaty lotniskowe za jeden rejs wzrosły od 2019 roku nawet o 128%.
Najdroższym portem stał się Stuttgart – według wyliczeń BDF koszt obciążeń państwowych dla samolotu ze 150 miejscami na trasie do innego kraju UE to już 5 109 euro. Dla porównania w Stambule to 524 euro, w Madrycie 687 euro, a w Brukseli 1 892 euro.
– Sytuacja jest dramatyczna – podkreślił Ritter. – Koszty kontroli ruchu lotniczego i bezpieczeństwa muszą spaść, potrzebne jest też większe wsparcie państwa. Podatek lotniczy powinien zostać obniżony.
Jego stanowisko poparł federalny koordynator ds. turystyki Christoph Ploß (CDU). – Jeśli linie przeniosą loty do krajów sąsiednich, bo Niemcy są zbyt drogie, musimy reagować, między innymi poprzez obniżkę podatku lotniczego, zgodnie z umową koalicyjną – stwierdził.
Według wyliczeń Berliner Morgenpost, cofnięcie ubiegłorocznej podwyżki podatku lotniczego kosztowałoby budżet około 300 mln euro rocznie. Kolejne 300 mln euro to ewentualne przejęcie kosztów kontroli ruchu lotniczego przez państwo, a około 1 mld euro – pokrycie kosztów kontroli bezpieczeństwa pasażerów. Lufthansa ostrzega, że bez działań rządu wzrośnie rola zagranicznych hubów, co zagrozi pozycji Frankfurtu i Monachium. Już teraz liczba lotów dowozowych do niemieckich lotnisk spadła o połowę w porównaniu z 2019 rokiem.



