Lufthansa stawia na technologię, która ma pomóc omijać turbulencje

Lufthansa
Fot. Pixabay

Grupa Lufthansa wdraża system „Turbulence Aware” opracowany przez Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA). To rozwiązanie, które w czasie rzeczywistym zbiera i udostępnia pilotom dane o turbulencjach z tysięcy lotów na całym świecie.

Celem jest zwiększyć bezpieczeństwo i ograniczyć liczbę nieprzyjemnych, nagłych wstrząsów podczas podróży.

System działa jak wspólna, globalna mapa powietrznych zawirowań. Samoloty wyposażone w odpowiednie czujniki automatycznie przekazują zanonimizowane informacje o sile i lokalizacji turbulencji. Dane trafiają do centralnej bazy, a następnie do kokpitów innych maszyn. Dzięki temu załogi mogą wcześniej zmienić wysokość przelotową lub skorygować trasę, zanim samolot wleci w obszar silnych podmuchów.

To istotne zwłaszcza w przypadku tzw. czystych turbulencji, które nie są widoczne na radarach pogodowych i często pojawiają się bez ostrzeżenia. W ostatnich latach eksperci zwracają uwagę, że wraz ze zmianami klimatu ich intensywność może rosnąć, co dodatkowo zwiększa znaczenie precyzyjnych danych w czasie rzeczywistym.

Nową technologię wprowadzają linie należące do grupy Lufthansa, w tym Swiss i Edelweiss. Im więcej przewoźników dołączy do systemu, tym dokładniejsze będą prognozy i szybsza reakcja pilotów. Branża lotnicza liczy, że współdzielenie danych stanie się standardem, poprawiając nie tylko komfort pasażerów, ale przede wszystkim bezpieczeństwo lotów.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *