Modernistyczna stolica litewskiego odrodzenia. Tymczasowa stolica z wielką ambicją

Fot. Leszek Nowak

Kowno cechuje fenomen architektoniczny – modernizm architektury optymizmu łączy się ze stylistycznymi elementami narodowości i patriotyzmu. W tym duchu powstało tutaj Muzeum Art Déco – jedyne w swoim rodzaju miejsce, gdzie można przenieść się wszystkimi zmysłami w szalone lata 20. i 30. XX stulecia.

Gdy w 1919 roku Wilno znalazło się pod kontrolą Polski, Kowno nieoczekiwanie stało się sercem niepodległej Litwy. To właśnie w mieście nad Niemnem przez dwie dekady międzywojenne rozkwitła architektura, która miała udowodnić światu, że młode państwo litewskie jest nowoczesne, ambitne i głęboko zakorzenione w swojej tradycji.

Wiatr zmian nowego wieku

Spacerując po kowieńskich ulicach, odkrywamy miasto-manifest, gdzie każda nowoczesna linia i modernistyczna bryła opowiada historię narodowego przebudzenia. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, w architekturze litewskiej nastąpił zwrot ku poszukiwaniu tożsamości narodowej, wyrażanej m.in. przez inspiracje kulturą ludową i lokalnymi tradycjami wiejskimi.

Dubeneckis był jednym z pierwszych twórców tego narodowego stylu architektonicznego, proponując romantyczny powrót do średniowiecza, integrację motywów i technik z wiejskiej sztuki ludowej oraz adaptację typowych form, takich jak dekoracyjne krzyże czy geometryczne ornamenty związane bezpośrednio z tradycją regionów Litwy.

Secesja po litewsku – gdy folklor spotyka nowoczesność

Pierwsze kroki niepodległości znaczyły budynki w stylu narodowego romantyzmu i secesji, które powstawały jeszcze przed I wojną światową i tuż po niej. To właśnie wtedy architekci tacy jak Vladimiras Dubeneckis czy Mykolas Songaila zaczęli tworzyć nowy język architektury litewskiej, czerpiący z bogatego folkloru Żmudzi i Auksztoty.

Przykładem jest budynek dawnego Banku Litewskiego przy Laisvės 20, gdzie secesyjne ornamenty subtelnie przeplatają się z motywami dębowych liści – świętego drzewa Litwinów. Ale nie tylko. Również przy tej ulicy stoją dawna Poczta Główna (dziś Centrum Architektury, Laisvės al. 96)), Urząd Miasta Kowna (Laisvės al. 96) oraz Kino Romuva (Laisvės al. 54). Na uwagę zasługuje także Filharmonia (L. Sapiegos 5), Narodowe Muzeum Sztuki im. M. K. Čiurlionisa (K. Donelaičio 65) i wspomniane Muzeum Art Déco (Gedimino 48).

Fot. Leszek Nowak

Litewski modernizm, czyli epoka Art Déco jako manifest niepodległości

Prawdziwy rozkwit architektury narodowej nastąpił jednak w latach 20. i 30., gdy Kowno stało się laboratorium litewskiego modernizmu, jak nazywają Litwini epokę międzywojnia. To był czas, gdy młodzi architekci wykształceni w Berlinie, Paryżu czy Rzymie wracali do kraju z głowami pełnymi idei Bauhausu i Le Corbusiera. Modernizm w Kownie harmonijnie łączy nowoczesność z motywami litewskimi, pozostając „sercem w rytmie dain” – ludowych pieśni, które symbolizowały narodową tożsamość i kulturę.

Vytautas Landsbergis-Žemkalnis, jeden z czołowych architektów tego okresu, zaprojektował wiele budynków mieszkalnych w dzielnicy Žaliakalnis. Wille przy ulicach Vaižganto i Perkūno to prawdziwe perły modernizmu – czyste, geometryczne bryły ozdobione jednak subtelnymi nawiązaniami do litewskiej sztuki ludowej. Charakterystyczne trójkątne szczyty, horyzontalne pasy okien i asymetryczne kompozycje fasad tworzą niepowtarzalny styl, który można nazwać „modernizmem kowieńskim”.

Budynek Centralnej Poczty to imponująca bryła w stylu Art Déco, ozdobiona płaskorzeźbami przedstawiającymi alegorię komunikacji i postępu, do dziś zachwyca swoją elegancją i funkcjonalnością. Podobnie jak Gmach Urzędu Miasta łączy w sobie modernistyczną surowość z narodowymi akcentami w postaci stylizowanych motywów roślinnych.

Chrystus z Žaliakalnis – modernizm sakralny

Jednym z najciekawszych przykładów litewskiego modernizmu sakralnego jest kościół Zmartwychwstania Pańskiego w dzielnicy Žaliakalnis. Budowany w latach 1928-1940 według projektu Karolisa Reisonasa, miał być monumentalnym pomnikiem odzyskania niepodległości.

Jego potężna, 70-metrowa wieża dominuje nad panoramą miasta, a wnętrze zachwyca ascetyczną prostotą i grą światła. W czasach sowieckich zamieniony na fabrykę radioodbiorników, a po 1990 roku został przywrócony do funkcji sakralnych i dziś stanowi jedno z najważniejszych miejsc kultu w Kownie.

Fot. Leszek Nowak

Mieszkanie-muzeum – podróż w czasie do lat 30.

Muzeum Art Déco w Kownie jest kameralną żywą ekspozycją i prezentacją tamtych czasów. Mieszczące się w autentycznym mieszkaniu z lat 30 w drobiazgowy sposób pokazuje elementy codziennego życia mieszkańców tymczasowej stolicy Litwy. Jest to niezwykłe miejsce, prowadzone przez pasjonatów historii, pozwala dosłownie dotknąć epoki międzywojennego Kowna.

– Czujesz się jakbyś weszła do mieszkania prababci, która właśnie wyszła po zakupy” – pisze na Instagramie Agnieszka, która odwiedziła muzeum w zeszłym roku. – Oryginalny parkiet trzeszczy pod nogami, przez koronkowe firanki wpada światło, a w kredensie stoją te same filiżanki, z których pili kawę kowieńscy intelektualiści – dodaje.

Zwiedzanie grupowe polega na oprowadzaniu gości po kolejnych pomieszczeniach opowiadając historie mieszkańców – rodziny adwokata Jonasa Vailokaitisa.  – To nie jest zwykłe muzeum, to podróż w czasie – zachwala się na Facebooku turysta z Warszawy. – Siadasz przy przedwojennym stole z kieliszkiem wina musującego w dłoni, oglądając sekretne schowki w meblach, a nawet kosztujesz tostowany chleb w tosterze z lat trzydziestych – mówi emocjonalnie.

Wnętrze wyposażono w meble projektu lokalnych stolarzy, inspirowane stylistyką Bauhausu, lampy Art Déco, a nawet oryginalną ceramikę z kowieńskiej fabryki Jiesia. Na ścianach wiszą reprodukcje prac Antanasa Žmuidzinavičiusa i Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa – mistrzów litewskiego symbolizmu.

Muzeum to zwiedzamy podczas naszego pobytu w Kownie razem z międzynarodową grupą turystów. Jest słoneczne czerwcowe popołudnie. Słońce oświetla bryły budynków i przebija przez wszechobecne lipy. Czekamy przed wejściem na naszego przewodnika. Pojawia się Darius – młody student architektury, pasjonat epoki i kowieńskiego Art Déco. Okazuje się też być mistrzem storytellingu. Zabiera nas w fascynującą podróż w czasie. – Wyłącznie telefony i schowajcie je głęboko. Nie będą wam potrzebne – zaczyna. W tamtych czasach nie było komórek – dodaje.

Fot. Leszek Nowak

Opowiada historię budynku i jego mieszkańców. My w tym czasie wchodzimy po schodach do mieszkania. –  Dom, w którym obecnie mieści się Muzeum Art Deco, został zbudowany w 1929 roku – mówi na wstępie nasz przewodnik. Właściciele, Pranas i Vanda Gudavičiai oraz ich córka Danute, mieszkali na parterze, a pozostałe mieszkania wynajmowali – mówi.

Wchodzimy do przedpokoju i od razu czujemy, jakbyśmy byli w innym świecie. – Zostawcie tutaj swoje buty i przejdziemy do najpierw do jadalni – instruuje nas Darius. Jadalnia – pierwsze po lewej stronie od wejścia pomieszczenie z dużym stołem oświetlone jest popołudniowym słońcem. – Od lat 40. XX wieku mieszkanie nie miało szczęścia. Osiedlono tutaj kilka rodzin na małej powierzchni, każdą w jednym pokoju – snuje swoją opowieść nasz przewodnik. – Nie muszą wyjaśniać, jaki to miało wpływ na to miejsce – kończy.

Tutaj zaczyna się opowieść o obecnych właścicielach mieszkania. – Założycielami Muzeum Art Déco są Petras Gaidamavičius i Karolis Banys. Nie mają oni nic wspólnego ze sztuką. Mimo to udało im się stworzyć tak wyjątkowe miejsce – wyjaśnia. – W latach 2017-2020 prowadzone były przez nich gruntowne prace renowacyjne, w tym mające na celu przywrócenie oryginalnej kolorystyki i dekoracji ścian poszczególnych pomieszczeń – mówi, pokazując jednocześnie na pasy ornamentów przy suficie jadalni. – Widzicie ten fragment? – wskazuje w róg pomieszczenia – on jest oryginalny. Resztę stanowią rekonstrukcje.

Właściciele tego niezwykłego miejsca przez lata gromadzili oryginalne meble, sprzęty, przedmioty użytkowe, książki, płyty i bibeloty z epoki. Prowadzili prace restauracyjne. Włożyli w to wiele czasu, energii i pieniędzy. Efekt jest zdumiewający. Przekonujemy się o tym przechodząc do salonu. – Usiądźcie teraz wygodnie – Darius wskazuje na fotele, sofy, krzesła. – Poczujcie się jak w latach 30. – dodaje włączając gramofon z płytą z epoki.

Fot. Leszek Nowak

Tymczasem nasz przewodnik wciela się w barmana i serwuje wino musujące lub bezalkoholową lemoniadę w kryształowych kieliszkach. Sączy opowieść o życiu w tym salonie. Wyjaśnia także przeznaczenie poszczególnych sprzętów, jak obrotowej popielnicy do odkładania cygar. – Musicie wiedzieć, że w tamtych czasach mieszkańcy Kowna kończyli każdy dzień butelką prawdziwego francuskiego szampana, choć kosztowała ona fortunę – mówi.

Po salonie odwiedzamy jeszcze łazienkę z oryginalną marmurową wanną i umywalką, gabinet oraz sypialnię. Ostatnimi pomieszczeniami jest kuchnia oraz przylegające do niej małe i ciemne pomieszczenie dla służącej. Tutaj właśnie kroimy i jemy tostowany chleb. Poznajemy również sekrety funkcjonalności kuchni, w tym ukryte skrytki na sprzęty kucharskie. Tutaj też kończy się nasza podróż. Darius żegna się z uczestnikami i pozostaje do dyspozycji dla mających pytania.

Była to niesamowita i inspirująca przygoda. Niczym nie przypominała „zwykłego” zwiedzania muzeum. Zgodnie z koncepcją założycieli Muzeum Art Deco miała to być „wycieczka doświadczalna” – pierwsza tego typu na Litwie. Tak było w istocie. Miejsce na zwiedzanie można rezerwować online na stronie internetowej www.artdecomuziejus.lt/en/ .

Oprowadzanie odbywa się w kilku językach. Oprócz litewskiego można wybrać wycieczkę w języku angielskim, francuskim. Do wyboru mamy zwiedzanie eksperymentalne – publiczne i prywatne, a także doświadczenia kulinarne. Apartament można wynająć na doświadczalne zwiedzanie na dłużej. Ceny zaczynają się od 22 euro za osobę. Podstawowe zwiedzanie, w którym braliśmy udział, trwa około 2 godzin.

Fot. Leszek Nowak

Żywe miasto litewskiego modernizmu

Kowno nie muzealizuje swojej modernistycznej przeszłości – żyje nią na co dzień. W kamienicach mieszczą się kawiarnie, gdzie można wypić kawę w otoczeniu oryginalnych przestrzeni. W willach w stylu Art Déco działają galerie sztuki współczesnej, nawiązujące dialog z dziedzictwem międzywojnia.

Szczególnie polecam spacer po dzielnicy Žaliakalnis, zwanej „kowieńskim Montmartre”. To tutaj, wśród wzgórz i zieleni, koncentruje się największe zagęszczenie modernistycznej architektury mieszkalnej. Wille przy ulicach Vydūno, Vaižganto czy Minties to prawdziwa uczta dla oka – każda inna, każda opowiadająca własną historię o aspiracjach młodej litewskiej inteligencji.

Odkryć Kowno na nowo

Kowno modernistyczne to miasto, które wciąż czeka na odkrycie przez szerszą publiczność. W lipcu 2023 roku UNESCO wpisało modernistyczną architekturę Kowna na listę światowego dziedzictwa, doceniając jej wyjątkową wartość jako świadectwa budowania tożsamości narodowej poprzez sztukę.

Dla nas, jako dziennikarzy specjalizujących się w podróżach i doświadczeniach kulturowych, w tym w architekturze, Kowno jest dowodem na to, że modernizm może mieć narodowy charakter, że uniwersalne idee awangardy mogą współbrzmieć z lokalną tradycją. To miasto, gdzie każdy budynek opowiada historię o dumie, ambicji i nadziei młodego narodu, który poprzez architekturę chciał zaznaczyć swoje miejsce w nowoczesnej Europie.

Przyjechaliśmy tu szukać architektury, a znalazłem opowieść o narodzie, który w ciągu zaledwie dwóch dekad stworzył własny, niepowtarzalny język artystyczny. Kowno międzywojenne było laboratorium litewskości – miejscem, gdzie tradycja spotkała się z nowoczesnością, tworząc syntezę, która do dziś zachwyca swoją autentycznością i siłą wyrazu.

Więcej informacji o kowieńskim modernizmie oraz Muzeum Art Deco znaleźć można na stronach internetowych www.artdecomuziejus.lt/en/ , www.visit.kaunas.lt/en/ ,a także w mediach społecznościowych: www.artdecomuziejus.lt/en/ i https://www.facebook.com/Tarpukario.Kaunas.

Autor: Agnieszka Nowak i Leszek Nowak, www.travel2.pl i www.2ba.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *