
Astypalea nie jest wyspą „przypadkowych” tawern. Kilka adresów powtarza się w relacjach podróżujących tutaj tak często, że wielu gości planuje pod nie całe wieczory.
Aiolos przy porcie, Ducato przy wiatrakach, rodzinne Maltemi, nadmorskie Astropelos i śniadania w Chrysalis Boutique Hotel tworzą kulinarną mapę, która sama w sobie staje się powodem, by tu wrócić.
Wszystkie miejsca odwiedziliśmy i sprawiliśmy osobiście podczas naszego 4-dniowego pobytu na Astypalei na zaproszenie Burmistrza wyspy. Wysłuchaliśmy opinii gości. Rozmawialiśmy z właścicielami i personelem. Wiemy, co polecić i zamówić, kiedy już dotrzemy na „egejskiego motyla”.
Aiolos, czyli pizza, ravioli i port w roli scenografii
Aiolos (Aiolos Pizza/Aiolos Restaurant) leży tuż przy porcie w Pera Gialos. Jest jednym z najczęściej chwalonych miejsc na wyspie za połączenie prostego menu z bardzo dopracowaną kuchnią. Goście chwalą, że to jest urocza restauracja oferująca doskonała pizza i pasta z widokiem na port.
Dominuje tutaj klimat rodzinnej, ale jednocześnie romantycznej kolacji. Stoliki na tarasie z widokiem pozwalają patrzeć na łódki, jachty, promy i na Chorę nad zatoką.
W karcie królują pizza na cienkim cieście, domowe makarony, ravioli z lokalnym serem i szafranem, sałatki (w tym autorska sałatka Aiolos) oraz proste przystawki, jak pieczarki z czosnkiem czy dania z kurczakiem.
W recenzjach często powtarza się zdanie, że jakość składników czuć w każdym kęsie. Świeże ciasto, dobra oliwa, wyraziste sery i porcje, które pozwalają dzielić dania przy stole. – Była to najlepsza pizza, jaką jedliśmy w Grecji – mówi nam niemiecka turystka, która właśnie skończyła kolację obok. – Cienkie, chrupiące ciasto, dużo składników i ten widok na port. Jesteśmy tutaj już trzeci raz w ciągu tygodnia, dodaje.
My nie decydujemy się jednak na początku na pizzę. Jesteśmy spragnieni wyspiarskich dań. Zamawiam sałatkę po astypalsku. Zielonej rukkoli towarzyszy lokalny ser, świeże figi, orzechy włoskie, miód tymiankowy i dressing ze świeżo wyciskanego soku pomarańczowego. Potem dostaję zapiekany w piecu ser feta z miodem i świeżymi figami. Zamawiamy także dwa rodzaje pizzy, w tym calzone w postaci nadziewanego dużego pieroga oraz pierożki ravioli z serem chlori w astypalskim stylu. Pyszne jedzenie popijamy winem z miejscowej winnicy i lokalnym piwem bezalkoholowym.
Więcej szczegółów o Aiolos można znaleźć na profilu www.instagram.com/aiolospizza.

Ducato di Astypalea – kolacja pod wiatrakami
Ducato di Astypalea znajduje się w centrum Chory, w rejonie placu z wiatrakami. Uchodzi za jedno z najbardziej dopracowanych kulinarnie miejsc na wyspie. Łączy nowoczesne podejście z zakorzenieniem w greckiej kuchni. Z tarasu rozciąga się widok na wiatraki i na białe domy Chory, co tworzy niemal teatralną scenografię dla wieczornej kolacji.
Autorska karta stawia na lokalne produkty w bardziej wyszukanej formie. Można w niej znaleźć m.in.: sałatki z kozim serem i owocami, dania z owoców morza, kreatywne przystawki oraz szeroko polecaną pastę z homarem, która w opiniach gości określana jest jako must have.
Menu (w wersji online) zawiera także sałatki z marnowanymi pomidorami, pierogi z karobu i serem z kwaśnego mleka, przystawki z krewetkami tandoori, czy też z dania z wykorzystaniem lokalnych ziół, miodu i warzyw. – To nie była kolejna zwyczajna grecka restauracja – mówi nam Brian, Anglik spędzający tutaj czas z żoną. – Jest to bardziej mała, wyspiarska wykwintna restauracja pozwalająca na celebrowanie jedzenia, ale bez zadęcia – dodaje. – Pasta z homarem i widok na wiatraki sprawiły, że był to nasz najbardziej elegancki wieczór na Astypalei – podkreśla.
Specjalnie dla nas właścicielka restauracji, Maria, przygotowała zestaw menu złożonego z specjalności tutejszej kuchni. Na początku delektowaliśmy się świeżym domowym chlebem z lokalną oliwą z oliwek i grubą solą morską. Pysznie i prosto. Następnie dostajemy trójkątne placuszki z cukinii smażone na patelni z jogurtem ziołowym. Do tego kelnerka przynosi dużą porcję sałatki z dużych aromatycznych pomidorów, czerwonej cebuli, marynowanych ogórków, kopru morskiego z grzankami i okruszkami astypalskiego sera.
Danie główne składa się z tradycyjnego macarounes z natką pietruszki, cukinią i oliwą z oliwek oraz pieczonej jagnięciny z kuskusem, ziołami i jogurtem. Na deser dostajemy specjalność domu o nazwie bougatsa. Są to płatki ciasta filo z kremem z semoliny i cukrem pudrem. Całość popijamy lokalnym pomarańczowym winem.
Po więcej informacji o ofercie i menu restauracji zapraszamy na stronę internetową www.ducatoastypalea.gr.

Maltemi jako synonim klasyki w wersji wyspiarskiej
Maltemi jest jednym z tych miejsc, które w rankingach restauracji pojawia się jako klasyczna tawerna z solidną grecką kuchnią. Jest może mniej „instagramowa”, a bardziej nastawiona na stałych gości i powracających turystów. W relacjach przewijają się opisy dań takich, jak mousaka, pieczone bakłażany, grillowane mięsa i tradycyjne meze, podawane w dużych porcjach i umiarkowanych cenach.
Jest to adres dobry na wieczór, kiedy mamy ochotę na „wszystkiego po trochę”: trochę przystawek, sałatkę, danie główne do podzielenia, karafkę wina i spokojną atmosferę w raczej lokalnej niż typowo turystycznej restauracji.
W Maltemi zamawiamy sałatkę grecką z pieczonym bakłażanem, zapiekany miejscowy ser z zieloną papryką, smażone duże krewetki i zapiekane małe krewetki z pomidorami i astypalskimi serami. Do tego obowiązkowo podaje się aromatyczne i orzeźwiające biele wino. Było pysznie i lokalnie.
– Wróciliśmy do Maltemi, bo poczuliśmy się tam jak w rodzinnej tawernie – mówi Jeane-Marie, z którą rozmawialiśmy wcześniej przy kawie. – Atmosfera jest iście wakacyjna: bez pośpiechu, bez fajerwerków, za to z pyszną kuchnią i rozmową z właścicielem o tym, jak zmienia się wyspa – dodaje francuska turystka.
Z bliższymi informacjami o restauracji zapoznać się można na profilu www.facebook.com/MeltemiAllDayOut.

Astropelos i jego stół nad samym morzem
Astropelos w nadmorskiej dzielnicy Livadi nad zatoką o tej samej nazwie jest restauracją, którą goście chwalą przede wszystkim za świeże ryby i owoce morza podawane „tuż nad wodą”.
Atmosfera jest swobodna, bardziej „portowa” niż ekskluzywna. Jest to doskonały adres na wieczór, jeśli chcemy po prostu zjeść bardzo dobre owoce morza z widokiem i szumem fal w tle.
Goście zgodnie podkreślają, że jest to doskonałe miejsce na kolację, podczas której usiądziemy przy stoliku kilka metrów od linii wody. Stoliki ustawione są bowiem na zacienionym tarasie tuż przy plaży. Delektujemy się pysznym wyspiarskim jedzeniem i patrzymy na oświetloną Chorę. Tymczasem na stole ląduje grillowana ośmiornica, ryba dnia, kalmary i klasyczna sałatka grecka choriatiki w wersji astypalskiej.
Również tutaj zdaliśmy się na opinię gospodarzy. Astopelos prowadzi małżeństwo, Maria i jej mąż, który jednocześnie jest szefem kuchni. Wspomagają się pracownikami sezonowymi, przybywającymi z kontynentu.
Czekamy na stolik i rozmawiamy z Marią. Zaplanowała dla nas degustację miejscowych serów i dań na ich bazie. Chłodzimy się astypalskim piwem 8 Mills, których nazwa pochodzi od wizytówki wyspy, czyli młynów w centrum Chory.
Dostajemy talerz z serami, świeżym i delikatnym chlori, dojrzewającym w oliwie, o intensywnym smaku ladotyri oraz anthotyro, który jest łagodniejszy i lekko ziarnisty. Używa się go tutaj w deserach i wypiekach.. Polane one są aromatyczną oliwą z oliwek. Do tego oczywiście obowiązkowym dodatkiem jest świeży chleb o grubej skórce i sól morska.
Do spróbowania i powąchania Maria daje nam miejscowy szafran. Używany jest on do nadzienia pierożków z serem chlori. Są one na słodko i podaje się je z płynnym miodem. Z kolei pierożki z serem ladotyri są wyraziste w smaku, lekko pikantne. Oba rodzaje smaży się w głębokim tłuszczu.
Tradycyjnie zamawiam sałatkę wyspiarską. Tutaj jest ona w wersji „na bogato” jako danie firmowe Astropelos. Lądują w niej różne rodzaje sałat, w tym lola rosa, pomidorki koktajlowe, marchew, burak, cząstki pomarańczy i ziarna słonecznika. Całość polana jest dressingiem na bazie miodu tymiankowego. Następnie dostajemy zupę rybną z glonami morskimi, pastę z owocami morza oraz pieczone mięso kozie i potrawkę z jeżowca. Posiłek zakończyło domowe ciasto na bazie miodu,
– Najprostsza kolacja, jaką jedliśmy w Grecji składała się z ryby dnia, sałatki astypalskiej oraz karafki białego wina – powiedziała nam Margarete, Niemka spędzającą tutaj urlop z przyjaciółką, która jadła kolację przy stoliku obok. – Największy luksus? Stół dosłownie na wyciągnięcie ręki od morza – zaśmiała się.
Więcej opinii i informacji o Astropelos można znaleźć na portalu TripAdvisor.

Chrysalis Boutique Hotel, czyli mała degustacja śniadania z Astypalei
Śniadanie serwowane jest na tarasie lub bezpośrednio do pokoju, z widokiem na zamek i Chorę, co wielu gości określa jako prywatny rytuał „śniadania z kartki pocztowej”. Hotel podkreśla także, że opiera kuchnię na świeżych, lokalnych składnikach, dostosowując się do różnych diet, co jest ważne dla bardziej wymagających gości.
– Każdego ranka dostawaliśmy inne śniadanie – domowe pieczywo, ser, miód, małe placki. Po trzecim dniu żartowaliśmy, że to jest najlepsza restauracja na wyspie, choć wcale nie wychodziliśmy z hotelu, żartowała Antonella, włoska turystka, którą poznaliśmy czekając w recepcji na przygotowanie śniadania.
Zostaliśmy tutaj zaproszeni na astypalskie śniadanie przez Marię Kanpouri, do której należy także restauracja Ducato di Astypalea. Usiedliśmy w słoneczne przedpołudnie na ocenionym tarasie z widokiem na zatokę Pera Gialos i Chorę z zamkiem na wzgórzu. Śniadanie w takich okolicznościach jest czystą przyjemnością.
Przysłowiowym gwoździem śniadania są różne rodzaje świeżo wypiekanego pieczywa, przygotowywane przez astypalską kucharkę, zarządzającą kuchnią w Hotelu Chrysalis. Do tego dostaliśmy jajecznicę z pomidorami i lokalnym serem, świeże owoce, własnej produkcji konfitury i oczywiście miód tymiankowy. Nie trzeba nic więcej do szczęścia.
Zainteresowanym ofertą hotelu i jego gastronomią polecamy odwiedzenie strony internetowej www.chrysalis.gr.

Inne adresy warte zapisania w notesie
Oprócz „wielkiej piątki” warto mieć w zanadrzu kilka dodatkowych miejsc, które pojawiają się w rankingach restauracji Astypalei i blogach podróżniczych.
En Pló jest to bar z koktajlami i przekąskami, często opisywany jako miejsce z najlepszymi koktajlami na wyspie, pięknym widokiem na zamek i bardzo miłą obsługą. Znajduje się on nad zatoką Pera Gialos, tuż przy plaży, po drugiej stronie od Aiolos.
Polecić możemy także kilka kameralnych tawern w Maltezenie (na przesmyku łączącym oba skrzydła motyla, nieopodal lotniska) oraz przy plaży Livadi (w ciągu z Astropelos). Specjalizują się one w prostych daniach z grilla i rybach dnia. Są idealne na spokojny, bezpretensjonalny wieczór po plażowaniu.
Warto też śledzić bieżące rankingi gastronomiczne. Wyspa rozwija się kulinarnie, a nowe miejsca z dobrze przemyślaną kartą i naciskiem na lokalne produkty pojawiają się praktycznie co sezon.
Jak ułożyć kulinarny tydzień na Astypalei?
Jeśli zamierzacie spędzić na wyspie tydzień, możecie potraktować te adresy jak kulinarny scenariusz:
Pierwszego i drugiego dnia polecamy udać się na kolację w Ajolos, połączoną ze spacerem po porcie i krótką wizytą w Chorze.
Trzeciego dnia w Ducato di Astypelea będziecie mieli elegantszą na wyspie kolację pod wiatrakami. Rekomendujemy dokonać rezerwacji na złotą godzinę, tuż przed zachodem słońca.
Trzeciego wieczoru radzimy udać się do Maltemi na spotkanie z klasyczną kuchnią grecką.
Piątego dnia miłym zakończeniem dnia będzie kolacja nad samym morzem w Astropelos i spacer po plaży.
Dzień szósty i siódmy radzimy zacząć od śniadania w Chrysalis (lub innym obiekcie stawiającym na lokalne produkty). Natomiast wieczory możecie przeznaczyć na spontaniczne odkrycia kulinarne w Chorze i Maltezenie.

– Po tygodniu okazało się, że pamiętamy nie tylko plaże, ale i konkretne smaki jak ravioli z Aiolos, pastę z homarem w Ducato, czy świeża ryba nad zatoką Livadi w Astropelos. Astypalea zapisała się nam w głowie bardziej jako smak niż jako miejsce na mapie – powiedział nam John, anglik spędzający z żoną dłuższe wakacje na „egejskim motylu”. Po blisko dwóch tygodniach poznał od podszewki tutejszą gastronomię. Parę spotykaliśmy w restauracjach, kawiarniach i na plaży. W końcu nie jest to duża wyspa.
Bliżej zainteresowanych Astypaleą i ofertę turystyczną „motyla Morza Egejskiego” zapraszamy do odwiedzenia oficjalnej strony internetowej www.astypalaia.gr, a także strony www.visitgreece.gr/islands/dodecanese/astypalaia.
Autor: Agnieszka Nowak i Leszek Nowak, www.travel2.pl i www.2ba.pl



